Gdynia Chylonia ul. św. Mikołaja 1, tel. 58 663 44 14

Autor: Ks. Jacek Socha (Strona 4 z 36)

Być żywym, czyli „żyć życiem”

 
       John Henry Newman napisał kiedyś: „Nie lękaj się tego, że życie się kiedyś skończy, bój się raczej sytuacji, gdy życie się nie zacznie”. Chodzę po górach, a konkretnie po Tatrach i tych po polskiej, i po słowackiej stronie, i zastanawiam się, co to znaczy „żyć życiem?”.
     Cieszę się każdym widokiem uśmiechniętych ludzi, wspólnym posiłkiem, Eucharystią, którą sprawuję ze wspólnotą ludzi ze Szkoły Ewangelizacji Magnificat. Dzisiaj znakiem życia stał się dla mnie 'nosicz’ słowacki, który obładowany różnymi pakunkami przyniósł coś do schroniska. Dzięki jego pracy, ktoś mógł odpocząć, zjeść, napić się, czyli pełniej żyć.
   Chrześcijanin to ktoś, żywy w Bogu, do tego stopnia, że to widać.

Młodzi w Kościele? Jest szansa, by rośli, a nie byli jedynie kwiatem, który jest do ścięcia

   
   W sobotę, 7 sierpnia zakończyliśmy obóz dla młodzieży w ramach projektu Postcresima. Uczestniczyło w nim 90 osób związanych z gdyńskim „Mikołajem”: młodzież, tzw chrzestni ze swoimi rodzinami, kilkoro pomocników i dwóch księży. Był wiodący temat: godność osoby.
   Wracam z tego wyjazdu bardzo pocieszony myślą, że można zrobić coś dla młodych, co nie będzie jednorazowym eventem, co nie zależy od tego, czy jest w parafii dobry ksiądz, choć dobrze gdy jest. Projekt Postcresima opiera się na wspaniałych małżeństwach, a w zasadzie na ich rodzinach, które podejmują się być z młodymi, by ich formować i to przez kilka lat. Jest opracowany i nie ma w nim „wolnej amerykanki”. Wyjazd jest częścią tego procesu. Wakacyjna przygoda jest również przemyślana, przygotowana i ważna.
   

Czytaj dalej…

Epidemia zakończona. Do czasu.

   Wakacyjną lekturą stała sie dla mnie książka ks. prof. Jana Kracika, nieżyjącego już historyka z Krakowa, zatytułowana : „Pokonać czarną śmierć”. Lektura bardzo pouczająca w czasach „covidowych”. Okazuje się, że świat przeżywał epidemie „czarnej śmierci”- dżumy bardzo często i to w różnych skalach. Kracik bardzo ciekawie ukazuje fale epidemii nawiedzające Kraków głównie w średniowieczu. Np. w 1360 r. zaraza pochłonęła 20000 ofiar w samym tylko Krakowie. Podejmowano różnorakie, czasami trafne, a innym razem śmieszne i chybione z dzisiejszej perspektywy, próby chronienia się przed tą chorobą. Ciekawe jest to, że dopiero pod koniec XIX wieku wykryto bakcyla dżumy. Jego głównym sposobem przenoszenia się były prawdopodobnie pchły, które przechodziły ze szczurów na ludzi. Do dziś jednak nie wszystko jeszcze wiadomo. Wobec dżumy, tak jak i dzisiaj wobec Covid-19, ludzie zajmowali różne postawy. Bardzo ciekawym rozdziałem w książce jest opis postaw religijnych, które rodziły się w czasach zarazy.

Czytaj dalej…

Ogłoszenia duszpasterskie, 2021-07-11

  1. Biuro parafialne w ciągu najbliższego tygodnia, do 18 lipca, będzie czynne w trybie wakacyjnym, w: poniedziałek, wtorek, czwartek i piątek od 9:15 do 10:15.
  2. Zapraszamy na drugą z trzech konferencji psychologiczno -duchowych zatytułowaną „Łaska i natura”, którą wygłosi Ewa Kuczkowska w najbliższy wtorek, 13 lipca o 19:15 w dolnym kościele. Autorka jest doradczynią psychologiczną, twórczynią i wykładowczynią Akademii Dobrych Relacji.

Czytaj dalej…

Plan na weekend

Zapraszamy na niedzielną Mszę świętą do gdyńskiego „Mikołaja”. Homilie głosić będą:
sobota, 17 kwietnia
18:30 – ks. Grzegorz Malinowski
19:30 – ks. Piotr z Drogi Neokatechumenalnej (Liturgia przygotowana przez wspólnoty neokatechumnenalne)
niedziela, 18 kwietnia
8:00 – O. Antonello
10:00 – O. Antonello (transmitowana)
11:30 – O. Antonello 
13:00 – 0. Antonello
18:30 – O. Antonello (Transmitowana. Eucharystia w intencji o uproszenie zdrowia duszy i ciała przygotowana przez Wspólnotę Szkoły Ewangelizacji Magnificat)
 

Gdynia w oczach Anglika. Reportaż z 1934 roku.

 
         Bardzo ciekawą ksiażkę wydał niedawno ZNAK. Napisał ją Anglik, Bernard Newman, który podróżował na rowerze po przedwojennej Polsce i skrupulatnie robił notatki. Ciekaw byłem jakie wrażenie zrobiła na nim młodziutka Gdynia? Oto jedna z jego wielu refleksji: „Polacy słusznie chlubią się Gdynią, nawet Ameryka nie może pochwalić się bardziej imponującym tempem rozwoju. Nowe miasto zostało dobrze zaplanowane; budynki są nowowczesne – a wręcz ultranowoczesne. Jeżeli rzeźba na urzędzie pocztowym nie zostala wykuta przez Epsteina, to musi być dziełem jednego z jego uczniów lub wielbicieli. Dworzec kolejowy godnie się prezentował; na położonym niemal naprzeciw niego budynku bez zdziwienia dotrzegłem replikę Statuy Wolności, postawioną przez wracającego do kraju z Ameryki emigranta, który przytomnie nabył wartościową działkę <gotową do zabudowy> w swojej ojczystej wiosce”.
 
« Starsze posty Nowsze posty »