Gdynia Chylonia ul. św. Mikołaja 1, tel. 58 663 44 14

Autor: Ks. Jacek Socha (Strona 3 z 35)

Ogłoszenia Duszpasterskie, 17.07.2022 r.

  1. Na całodzienną adorację Najświętszego Sakramentu zapraszamy szczególnie w godzinach najmniej uczęszczanych, czyli od 10 do 14:30 oraz 15:30 do 17:30 do dolnego kościoła.
  2. Ks. Proboszcz Jacek zaprasza seniorów i nie tylko na spotkanie na temat „ Ks. Jan Twardowski – poeta zadziwiony zwyczajnością” w najbliższą środę, 20 lipca o 9:00 do sali nr 5 domu parafialnego.
  3. W najbliższym tygodniu biuro parafialne będzie czynne w zwyczajnych godzinach pracy.
  4. Piesza pielgrzymka z Gdyni na Jasną Górę, wyruszy 26 lipca i potrwa do 12 sierpnia. Zapisy i szczegółowe informacje w parafii pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP w Gdyni Karwinach i poprzez stronę internetową.
  5. Ostrzegamy przed oszustami, którzy podając się za pracowników PEWIK okradają mieszkania w Chyloni.
  6. Wspólnoty neokatechumenalne przygotowują, podczas wakacji,  niedzielną Mszę święta , którą sprawujemy w sobotę o 19:30 w dolnym kościele. Serdecznie zapraszamy na tę Liturgię również osoby nienależące do neokatechumenatu.
  7. Chcielibyśmy przypomnieć, że w naszej parafii spotykają się, również w okresie letnim, następujące grupy wsparcia: anonimowi alkoholicy w poniedziałki i w czwartki w sali nr 7 oraz anonimowi narkomani w środę i niedzielę w starej plebanii. Szczegółowe informacje można znaleźć na naszej parafialnej stronie internetowej w zakładce „grupy wsparcia” . Od września chcielibyśmy rozpocząć spotkania nowej grupy – Al-Anon, czyli grupy wsparcia dla członków rodzin osób uzależnionych. Szczegółowe informacje podamy w pierwszą niedzielę września.

W  minionych dniach zmarła  śp. Genowefa Lamk, l. 91.

 

Człowiek nadziei

 
     Desmond Tutu pewnej niedzieli, gdy sprawował Liturgię, zobaczył żołnierzy z karabinami wymierzonymi w niego i uczestników nabożeństwa. Arcybiskup patrząc w oczy napastników powiedział : „Cieszę się, że dołączyliście do zwycięskiej strony! Już wygraliśmy!” Mówiąc to, nie mówił o bitwie przeciwko apartheidowi, która w tamtym momencie była jeszcze daleka od wygranej. Mówił o zmartwychwstaniu Jezusa, które zapewnia, że w końcu dobro zatryumfuje nad złem, miłość nad podziałami, sprawiedliwość nad niesprawiedliwością, a życie nad śmiercią. Jego nadzieja była oparta na wierze w obietnicę, którą dał Jezus Chrystus i ufności w to, że Bóg ma moc tę obietnicę wypełnić. Nadzieja to nie jest optymizm i nie ma nic wspólnego z pobożnym życzeniem. Nadzieja związana jest obietnicą Boga. Pięknie wyraziła to Julianna z Norwich pisząc: „A na końcu wszystko będzie dobrze”.
      Abp Tutu był człowiekiem nadziei, anglikańskim duchownym i laureatem pokojowej nagrody Nobla. Zmarł 26 grudnia 2021 r.
 

Bieniszew

 
         Bieniszew koło Konina to miejsce, które dosyć regularnie odwiedzam. Mieści się tutaj jeden z dwóch klasztorów kamedulskich w Polsce.
       Dzisiaj, kiedy wszedłem do krypty w kościele, odkryłem, że w ciągu minionych kilkunastu lat zmarło dwóch mnichów, których znałem. Byłem wiec i jestem świadkiem historii, która się tutaj dzieje. Ta moja historia w Bieniszewie to owi mnisi, rytm modlitwy niby takiej samej, a jednak co roku innej, wypoczynek i lektury z którymi przyjeżdżam.
       W tym roku czytam tutaj kapitalną książkę Timothy Radcliffa OP zatytułowaną „Żywy w Bogu. Chrześcijańska wyobraźnia”. Autor cytując Daga Hammarskjölda, nieżyjącego sekretarza generalnego ONZ, pisze:” Za to co było: <<dziękuję>>, na to co będzie mówię zaś <<Tak>>”. Niewiele słów, ale ich gęstość sprawia, że pasują do miejsca, w którym jestem. Chyba tutaj jakoś łatwiej je wypowiedzieć.
 

Miej ciekawe życie

       W najnowszym numerze czasopisma „The Tablet” znalazłem opowieść o Maev O’Collins. Gerald, jej brat, jezuita, biblista i teolog,   głosząc kazanie na pogrzebie siostry, pod koniec lipca br., wspomniał, iż kiedyś przyleciał do niej w odwiedziny, gdy studiowała w Nowym Jorku, a on spędzał urlop naukowy w Bostonie. Powiedział, że była wtedy niezależna i niestrudzona. Wciągnęła swojego młodszego brata, by wspierał jej różne sprawy. Pewnego weekendu zajmowała się pięcioma australijskimi aborygenami, którzy odwiedzili ONZ; innym razem  FBI dokonało nalotu na jej kościół i aresztowało Philipa Berrigana, za jego protesty przeciwko wojnie w Wietnamie. „Nigdy nie spotkałem chrześcijanki, która wierniej praktykowałaby to, co św. Jakub napisał w swoim liście: <<Wiara bez uczynków jest martwa>>”.

Czytaj dalej…

Być żywym, czyli „żyć życiem”

 
       John Henry Newman napisał kiedyś: „Nie lękaj się tego, że życie się kiedyś skończy, bój się raczej sytuacji, gdy życie się nie zacznie”. Chodzę po górach, a konkretnie po Tatrach i tych po polskiej, i po słowackiej stronie, i zastanawiam się, co to znaczy „żyć życiem?”.
     Cieszę się każdym widokiem uśmiechniętych ludzi, wspólnym posiłkiem, Eucharystią, którą sprawuję ze wspólnotą ludzi ze Szkoły Ewangelizacji Magnificat. Dzisiaj znakiem życia stał się dla mnie 'nosicz’ słowacki, który obładowany różnymi pakunkami przyniósł coś do schroniska. Dzięki jego pracy, ktoś mógł odpocząć, zjeść, napić się, czyli pełniej żyć.
   Chrześcijanin to ktoś, żywy w Bogu, do tego stopnia, że to widać.

Młodzi w Kościele? Jest szansa, by rośli, a nie byli jedynie kwiatem, który jest do ścięcia

   
   W sobotę, 7 sierpnia zakończyliśmy obóz dla młodzieży w ramach projektu Postcresima. Uczestniczyło w nim 90 osób związanych z gdyńskim „Mikołajem”: młodzież, tzw chrzestni ze swoimi rodzinami, kilkoro pomocników i dwóch księży. Był wiodący temat: godność osoby.
   Wracam z tego wyjazdu bardzo pocieszony myślą, że można zrobić coś dla młodych, co nie będzie jednorazowym eventem, co nie zależy od tego, czy jest w parafii dobry ksiądz, choć dobrze gdy jest. Projekt Postcresima opiera się na wspaniałych małżeństwach, a w zasadzie na ich rodzinach, które podejmują się być z młodymi, by ich formować i to przez kilka lat. Jest opracowany i nie ma w nim „wolnej amerykanki”. Wyjazd jest częścią tego procesu. Wakacyjna przygoda jest również przemyślana, przygotowana i ważna.
   

Czytaj dalej…

Epidemia zakończona. Do czasu.

   Wakacyjną lekturą stała sie dla mnie książka ks. prof. Jana Kracika, nieżyjącego już historyka z Krakowa, zatytułowana : „Pokonać czarną śmierć”. Lektura bardzo pouczająca w czasach „covidowych”. Okazuje się, że świat przeżywał epidemie „czarnej śmierci”- dżumy bardzo często i to w różnych skalach. Kracik bardzo ciekawie ukazuje fale epidemii nawiedzające Kraków głównie w średniowieczu. Np. w 1360 r. zaraza pochłonęła 20000 ofiar w samym tylko Krakowie. Podejmowano różnorakie, czasami trafne, a innym razem śmieszne i chybione z dzisiejszej perspektywy, próby chronienia się przed tą chorobą. Ciekawe jest to, że dopiero pod koniec XIX wieku wykryto bakcyla dżumy. Jego głównym sposobem przenoszenia się były prawdopodobnie pchły, które przechodziły ze szczurów na ludzi. Do dziś jednak nie wszystko jeszcze wiadomo. Wobec dżumy, tak jak i dzisiaj wobec Covid-19, ludzie zajmowali różne postawy. Bardzo ciekawym rozdziałem w książce jest opis postaw religijnych, które rodziły się w czasach zarazy.

Czytaj dalej…

« Starsze posty Nowsze posty »