Autor: Kancelaria Parafialna (Strona 2 z 200)
Obóz wakacyjny młodzieży z projektu Postcresima, tym razem odbył się w Górach Świętokrzyskich. Oto trochę wspomnień z lipca
Wyjechało 89 młodych wraz z „chrzestnymi” (małżeństwa odpowiedzialne za formację) oraz z dwoma księżmi. Przeżywali wyjazd wokół historii Jakuba – Izraela. Jego biblijna droga stała się okazją do refleksji nad dojrzewaniem, odpowiedzialnością, zmaganiem się z własnymi słabościami oraz coraz bardziej świadomym zawierzeniem Bogu.
Cytat na dziś: „Sto książek ma mniejszą wartość niż kawa wypita z przyjacielem”. Paradoksalnie zaczerpnąłem go z książki
o frapującym tytule „Dabar. Teologia przy kawie”!

Ciekawe, że w oryginalnym, greckim tekście jest coś co zmienia kompletnie rozumienie zdania z dzisiejszej Ewangelii :”Niech ci będzie jak poganin i celnik”. Otóż jest tam rodzajnik „ten” celnik, a nie „jakiś” celnik (por. I. Gargano). Kto jest owym wskazanym celnikiem? Autor Ewangelii – Św. Mateusz. Jego to zdobył dla wspólnoty Jezus. Ludzie może i go upominali i rozmawiali z nim? A może umyli ręce i nie starali się o niego. Skreślili go.
Jak pisze o. Gragano: Faktyczne, rozwiązanie problemu, którego ludzie nie byli w stanie dokonać, będzie mogło być zrealizowane przez Boga… „Co jest niemożliwe dla ludzi, w tym dla tych którzy nazywają się Kościołem, jest możliwe dla Boga”. On nie skreśla człowieka

Są ludzie, którzy mają w sobie lekkość. Dzisiaj wiem, że nie da się do tej lekkości dojść bez śmierci: egoizmu, niedojrzałości, zranień, samouwielbienia, własnej racji, narzekania… Ona jest owocem życiowej Paschy.
Kilka razy już ową lekkość zobaczyłem. Na pewno spostrzegłem ją w przyjacielu-księdzu, już nieżyjącym. Były takie chwile, że ta lekkość przebijała się przez niego. Otóż, przyjęliśmy kiedyś na nocleg w plebanii dwie osoby, które nas okradły i wyjechały. Ten fakt w ogóle nim nie zachwiał, nie obciążył go. Nie powiedział złego słowa. To nie była naiwność. On był lekki i wolny …

Dzisiaj odbyło się spotkanie rodzin związanych ze Stowarzyszeniem Świętego Mikołaja Biskupa. W naszym ogrodzie przy plebanii, mimo deszczowej pogody, wspólny posiłek zjednoczył wielopokoleniowe grono ! Dobrze nam być razem !

Lubię słuchać wywiadów z mędrcami. Za jednego ze współczesnych uważam Rowana Williamsa. Zadano mu pytanie: czy chrześcijaństwo ma dzisiaj jakieś znaczenie? Jego odpowiedź brzmiała: „tak”. Powiedział: „Moim zdaniem chrześcijaństwo otwiera okna i daje więcej miejsca do życia”. Jedną z głównych rzeczywistości, gdzie Williams to dostrzega, to miłość Boga do człowieka, który jest obok, o którym czytam, którego widzę na ekranie czy na ulicy. Jaka to Dobra Nowina: Bóg kocha tego, który nie jest jak ja !
Zdjęcie:iarccum.org

Otóż, jest to Maryja z Damaszku. Nieznany autor, w czasach starożytnych lub w Średniowieczu , namalował w Damaszku piękną ikonę NMP z Jezusem. Przez wyspę Rodos trafiła ona ostatecznie na Maltę. Przeżyła też kilka lat bezdomności. Jej kopię, autorstwa Anny Kinowskiej, mamy w dolnym kościele. Cudowna ikona, chroniąca tych, którzy u Jezusa i Maryi szukają schronienia wtedy, gdy doświadczają różnorakiego niebezpieczeństwa. Wielu też zostało uzdrowionych, modląc się przed ikoną o dar uwolnienia od chorób, cierpień i lęków.
Największy cud jaki przypisywany jest Maryi z Damaszku dokonał się w 1565 roku, gdy malutka grupa walczących chrześcijan, głównie z Zakonu Maltańskiego, obroniła Maltę przed Sulejmanem Wspaniałym.
Maryjo z Damaszku módl się za nami!















