Gdynia Chylonia ul. św. Mikołaja 1, tel. 58 663 44 14

Autor: Ks. Jacek Socha (Strona 8 z 36)

Zachęcamy do modlitwy w intencji naszej Ojczyzny słowami ks. Piotra Skargi

 
Boże, Rządco i Panie narodów,
z ręki i karności Twojej racz nas nie wypuszczać,
a za przyczyną Najświętszej Panny, Królowej naszej,
błogosław Ojczyźnie naszej,
by Tobie zawsze wierna,
chwałę przynosiła Imieniowi Twemu,
a syny swe wiodła ku szczęśliwości.
Wszechmogący, wieczny Boże,
spuść nam szeroką i głęboką miłość ku braciom
i najmilszej Matce, Ojczyźnie naszej,
byśmy jej i ludowi Twemu,
swoich pożytków zapomniawszy,
mogli służyć uczciwie.
Ześlij Ducha Świętego na sługi Twoje,
rządy kraju naszego sprawujące,
by wedle woli Twojej ludem sobie powierzonym
mądrze i sprawiedliwie zdołali kierować.
Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Śmierć mędrca Jonathana Sacks’a

 
  Kiedyś wpadła mi do ręki książka „Not in God’s name”. Teza, którą stawia autor brzmi w wielkim skrócie tak: konflikt między ludźmi ma charakter odwieczny. Dotknięci są nim najbliżsi, co ciekawie pokazuje Biblia w obrazie Kaina i Abla, Jakuba i Ezawa i innych par, które łączyły więzy krwi. Na tę sytuację może nałożyć się religia lub jej wykrzywiona wersja, czyli fundamentalizm religijny, ale to nie religia jest źródłem konfliktu bliskich, jak chcą fundamentalistyczni ateiści widząc w niej źródło zagrożenia. Przeciwnie, religia, jeśli jest dojrzale przeżywana, może pomóc przekraczać i niwelować konflikty. Autorem powyższej tezy był Jonathan Sacks. Postać nietuzinkowa. Jeden z największych intelektualistów religijnych naszych czasów. Był przez wiele lat naczelnym rabinem Wielkiej Brytanii i ściśle współpracował z chrześcijanami. Laureat Nagrody Templetona. Zmarł wczoraj, z powodu nowotworu, w wieku 72 lat. Jak pięknie, dowcipnie i mądrze mówił można posłuchać w jego przemówieniu, które załączam z polskim tłumaczeniem. Zmarł współczesny mędrzec.
 

MODLITWA O POKÓJ

(na motywach Listu do Efezjan]

Panie Jezu Chryste,

Ty, który jesteś naszym pokojem,

Ty, który zburzyłeś rozdzielający ludzi mur – wrogość,

Ty, który ludzi dalekich czynisz bliskimi,

Ty, który w sobie zadałeś śmierć wrogości!

Prosimy, zadaj śmierć także jakiejkolwiek wrogości w nas!

Daj nam światłe oczy serca, byśmy przestali widzieć w sobie wzajemnie przeciwników, a zobaczyli współdomowników – w Twoim Domu, a także w tym domu, który ma na imię Polska;

Nawróć nasze wzajemne myślenie o sobie, i daj nam słowa i czyny na miarę tego nawrócenia.

Włóż nam w usta – a jeszcze wcześniej w nasze myśli – słowa, które budują, nie rujnują; leczą, nie zadają rany; pocieszają, nie odbierają nadziei; niosą pokój, nie wywołują agresji.

Wskaż nam czyny konkretnej miłości i miłosierdzia, wokół których odbudujemy naszą wspólnotę. Zwłaszcza w tak trudnej, obecnej chwili pandemii poprowadź nas do osób chorych i starszych, tych, którzy przebywają na kwarantannie i tych, którzy opłakują swoich zmarłych. Pomnóż w nas ofiarność i współczucie.

Uczyń każdego z nas „nowym człowiekiem”, a nastanie pokój!

Modlimy się za wszystkich!

O mądrość i pragnienie dobra wspólnego dla każdego, kto w obecnym sporze zabiera głos;

Za polityków wszystkich opcji w parlamencie i poza nim.

Za tych, którzy modlą się w kościołach, i za tych, którzy demonstrują.

Za wierzących w Boga, i za tych, którzy wartości prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna wywodzą z „innych źródeł”;

Również za tych, którzy w tej chwili wcale ich nie szukają.

Ty – rozpoznany czy nierozpoznany – znajdź drogę do każdego z nas, wskaż nam właściwe drogi ku sobie nawzajem. I skutecznie nas po nich poprowadź.

Amen.

Ludzie piszą książki o rzeczach najważniejszych

      Dostałem, od bliskich mi dwóch osób, książki ich autorstwa. Dzielę się tym, gdyż obie pozycje są ważne.
   Pierwsza od Heleny Teixeira Respondek, o nowej w Polsce metodzie terapii psychologicznej ADI, która czerpie m.in. z antropologii Edyty Stein. Helena wspomina, iż z tej metody terapii korzysta m.in. bardzo wielu duchownych i konsekrowanych w Ameryce Południowej. Książka jest pierwszym w jezyku polskim wprowadzeniem w ADI.
    Druga autorstwa ks. Leszka Slipka, proboszcza z Parafii Św. Andrzeja Apostoła w Warszawie, dotyczy Eucharystii. Ci, którzy mają okazję, niech zajrzą do kościoła przy ul. Chłodnej w niedzielę o 18:00. Piękna Liturgia z ciekawą homilią. Książka warszawskiego proboszcza z parafii „na bruku” , jak sam o sobie mówi, wszak ulica Chłodna jest brukowana, daje smak tego, co Autor wraz z parafianami przeżywa podczas niedzielnej Mszy Świętej.
Ciekawie, jak łączą się te dwa tematy: człowiek i Eucharystia. Autorom gratuluje i dziękuję. Wszystkim polecam.

„Specjaliści” od umierania

 
      Nicolas Diat, francuski pisarz, odwiedził niedawno kilka klasztorów, gdzie żyją i umierają mnisi. Z jego wizyt i rozmów powstała niesamowita książka „Czas umierania”. Śmierć jawi się w niej jako najważniejszy moment lub proces życia ziemskiego. Benedyktyński opat Philippe Dupont, jeden z jego rozmówców, człowiek który towarzyszył wielu mnichom w umieraniu, mówi, że w ostatnich godzinach naszego życia Bóg uprzedza nas, że przyjdzie: „Chce, byśmy mogli mu powiedzieć <<tak>> albo <<nie>> Czujemy, że nadchodzi. Widzimy wielką światłość, gdyż Bóg czeka na naszą odpwowiedź. Pyta nas, czy Go chcemy”.

Zupa Chylońska w ostatni dzień października

31 października w ramach Zupy Chylońskiej była fasolówka. Grupa Bożeny ugotowała 100 litrów smacznej, gęstej zupy. Ponieważ przeżywamy ostatni dzień października, to pomodliliśmy się wspólnie, wolontariusze i nasi goście, dziesiątką różańca za zmarłych, którzy przychodzili na Zupę Chylońską: za Andrzeja, za Michała „Bliźniaka”, za Adama, za Darka, za „Bosmana”. To już prawie 3 lata historii spotkań i …rozstań.

    

„Strajk kobiet” a sprawa więzi

   Nie widziałem żadnej demonstracji pod kościołem św. Mikołaja w Gdyni, choć obserwowałem samochody przejeżdżające w kolumnadzie pobliską ulicą Morską i było ich sporo. Słyszałem również, że tu i ówdzie pomalowano i oszpecono elewacje kościołów w Gdyni. Zastanawiam się więc intensywnie, co owe protesty nazwane „strajkiem kobiet” oznaczają dla mnie, dla ludzi z którymi staram się budować Kościół? Gdzie są najgłębsze przyczyny dzisiejszego niepokoju?
   Otóż myśl, którą chcę się podzielić, to sprawa kryzysu więzi. Wydaje się, że „wybuchają” na naszych oczach problemy ukryte lub bagatelizowane przez wiele dziesięcioleci. „Wybuchają” złością, protestem, agresją i wulgaryzmami. Jest w nich coś niekontrolowanego, a wszystko to ma swoje źródło w dramacie i frustracji z powodu braku więzi międzyludzkich: w rodzinach, w Kościele, w mieście, w szkole i państwie. Mam taką intuicję, iż podobny ból przeżył Zachód w 1968 roku. U nas z powodu komunizmu nie było to możliwe.
   Wraz ze wspólnota neokatechumenalną czytałem wczoraj  Księgę Sędziów, a w niej historię Gedeona. Jest to ciekawe źródło do refleksji nad aktualnymi wydarzeniami. Bóg kazał Gedeonowi radykalnie zmniejszyć armię z 3000 do 300, aby nie miał wątpliwości, kto stał za zwycięstwem w jego życiu. Gedeon, który zmagał się z zaufaniem Bogu, pytał : dlaczego spotykają nas trudne doświadczenia, skoro kiedyś w naszej historii było tak wspaniale? Czyż nie podobnie jest dzisiaj w polskim Kościele? Być może będzie nas już mniej, obyśmy jednak byli wspólnotą dojrzałych więzi.
 
   Mam takie wrażenie, że na moich oczach zmienia się rzeczywistość kościelna. Widzę przełom, który już się dokonuje. Oto w tym roku akademickim, w mojej diecezji, zostanie wyświęcony ostatni w miarę duży rocznik nowych księży. Gdy aktualni diakoni zostaną prezbiterami i odejdą z seminarium, pozostanie w nim niewiele ponad dwudziestu studentów. Może trzeba będzie połączyć gdańskie seminarium z którymś z sąsiednich diecezji, gdzie proces spadku liczby powołań jest podobny lub jeszcze szybszy?
   Sprawa spadku liczby powołań nie jest jednak najważniejszym problem mojego Kościoła lokalnego, ale jest kwestią symboliczną. Ważniejszym problemem jest zanik więzi. Są jeszcze ludzie w Trójmieście i okolicach, którzy szukają Kościoła, w którym są więzi, a nie znajdują go. Jak więc im pomóc? Jak sprawować Eucharystię, by miała charakter wspólnototwórczy? Co zrobić, by spowiedź nie była tylko rytuałem, ale miała charakter spotkania? Co zrobić, by parafia i diecezja były miejscem pełnym dojrzałych więzi? Może trzeba nam m.in. dobrze przeżytego, nowego synodu diecezjalnego, który będzie wspólną drogą kobiet i mężczyzn, świeckich i duchownych?
   Ostatnie lata w archidiecezji gdańskiej to śmierć więzi między biskupem a księżmi oraz między księżmi. Czeka nas żmudna odbudowa. Oby nowy arcybiskup chciał się tego podjąć. Nie musi nas być wielu, obyśmy byli jedno, w Duchu Świętym,  w autentycznych więziach, we wspólnej wizji duszpasterskiej z nowym arcybiskupem, w ewangelizacji, w tworzeniu relacji, gdzie będzie przestrzeń na spotkanie i wysłuchanie siebie.
   Myślę, że odpowiedzią na dzisiejszy kryzys jest budowanie więzi. Jest pewien skarb ukryty w Kościele, a jest nim możliwość przeżycia więzi, które dzieją się „przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie”. Doświadczyć czegoś takiego z drugim człowiekem, z grupą ludzi, to coś bezcennego. Takie więzi są głębsze niż więzy krwi, takie więzi ratują przed frustracją i nihilizmem. Ten największy skarb Kościoła, który może być darem dla współczesnego świata, niestety często jest głęboko ukryty.
 
 
 

Najstarszy pomnik w Gdyni potrzebuje renowacji

 
      Przy ulicy Działdowskiej 12 stoi najstarszy, gdyński pomnik przedstawiający postać Chrystusa. Upamiętnia on zmarłych mieszkańców Gdyni, szczególnie Chyloni, którzy zginęli w Pierwszej Wojnie Światowej. Trwa już renowacja.
Ciekawe są  tablice na tym pomniku z nazwiskami naszych przodków:
   Tablica od strony południowej zawiera napis: „Na froncie zachodniem w wojnie 1914 – 1920 polegli : Franciszek Potrykus, Franciszek Lubner, Paweł Berk, Konrad Kortas, Jan Hilderbrand, Paweł Damer, Paweł Reiter, Augustyn Kas, Franciszek Neumann, Paweł Denz, Teodor Semmerling, Jan Młyński, Teofil Berk, Augustyn Hilderbrandt, Jan Bissa, Jan Samp”
 
   Tablica od strony północnej informuje: „ Na froncie wschodnim w wojnie 1914 – 1920 r. polegli: Ignacy Reiter, Józef Damer, Antoni Szymański, Antoni Falkowski, Leon Mietek, Paweł Kośnicki, Józef Bieszczak, Michał Schmidke, Józef Kuhn, Leon Węsierski, Augustyn Dominirski, Jan Jasiński, Franciszek Samp, Augustyn Szwichtenberg, Józef Rintz”.
 
   Tablica od strony zachodniej zawiera napis: „ Na froncie zachodniem w wojnie 1914 – 1920 r. polegli: Franciszek Reiter, Józef Wittbrandt, Augustyn Lubn, Józef Bieszk, Franciszek Paszke, Jan Kollmetz, Józef Lubner, Antoni Rohda”.
 
   Zbiórka na ten odbywa się  internetowo: https://zrzutka.pl/8guvfm
 

70 osób na Zupie Chylońskiej w środę, 28 października

 
   U nas demonstracje pod kościołem odbywają się 2 x w tygodniu 🙂 :  w każdą środę około 70 osób, a w każdą sobotę bywa około 100 osób. Zapraszamy do włączenia się.
   Dzisiaj nasza Społdzielnia Socjalna Dobre Miejsce przygotowała zupę ogórkową. Przyszło 70 osób. Już od wielu miesięcy, od wiosennej fali pandemii, Zupa Chylońska to nie tylko sobotni obiad, ale i środowe spotkanie przy smacznym posiłku.
   Za każdym razem wydajemy też maseczki ochronne. Dziękujemy wszystkim dobrodziejom związnym z gdyńskim „Mikołajem”. Razem możemy czynić wiele dobra.
   Kolejne spotkanie już w sobotę około 15:00. Jeśli chcesz się włączyć w pomoc, to przyjdź i daj znać wolontariuszom.
« Starsze posty Nowsze posty »