Tomasz Merton zdefiniował grzech pierworodny w następujący sposób: „Jestem od urodzenia zajęty samym sobą – to właśnie nazywamy grzechem pierworodnym”. Mogę być zanurzony w tym grzechu nawet wtedy, gdy mówię o innych i pozornie nie skupiam się na sobie. Często mówię o tych innych: bezdomnych, rozwiedzionych, niekatolikach, inaczej rozumiejących seksualność, nie z naszego kraju, nie z mojej partii, nie z mojego miasta, a jednocześnie ciągle może jedynie chodzić mi o mnie i o mój świat.
Papież Franciszek uczy mnie, by wpierw słuchać i być z innymi. Tyle i aż tyle. Kilka lat temu kobieta, która jest zwolennikiem aborcji, zamówiła wielki wydruk w New York Times z prostym przesłaniem skierowanym do papieża: „Dziękuję Ci Franciszku, że mnie słyszysz”. Ona wiedziała, że papież ma radykalnie różne od niej poglądy na sprawę aborcji, ale jednocześnie zauważyła, że papież słucha, zaważa i szanuje. Franciszek nie jest zajęty sobą i takim chce uczynić mnie i Kościół.
Szopka Bożonarodzeniowa w gdyńskim „Mikołaju” zawiera m.in. „Pasterza w zachwycie”, który klęczy z uniesionymi dłońmi ( to ten z lewej strony). Te dni świąteczne są właśnie o zachwycie. Wpierw o zachwycie wobec Boga, który tak kocha, że staje się człowiekiem. Następnie o zachwycie nad człowiekiem – Św. Szczepanem. Bóg potrafi uczynić w nim niesamowite rzeczy. Szczepan-diakon troszczył się o ubogich, a to co robił miało znamiona „znaków i cudów”, wreszcie gdy umierał kochał nieprzyjaciół. Bóg się nim zachwycił.
James Hillman, amerykański psycholog, zmarły w 2011 roku, choć był agnostykiem, pisał znakomite teksty o duszy. Mówił, że psychologowie próbują naprawiać duszę, a teologowie ją ratować. Hillman twierdził, że dusza jest wieczna i najważniejsze, to się w nią wsłuchać. To niezwykle ważne zadanie dla współczesnego Kościoła, by wsłuchać się w to, co mówi dusza człowieka żyjącego na początku XXI wieku.
Całe szczęście, że dzisiaj nie utożsamiamy duszy z jakimś miejscem w człowieku. Świat duszy łączymy z: umysłem, duchem, sercem, życiem, ciepłem, człowieczeństwem, osobowością, indywidualnością, istotą, emocją, jakością, cnotą, moralnością, grzechem, mądrością, śmiercią i Bogiem. Dusza nie jest bezcielesna, gdyż często mówimy, że odbija się ona w czyiś oczach i wyraża się przez ciało lub, że ktoś swoim zachowaniem pokazał swą bezduszność. Dusza to żyjący człowiek z całym bogactwem swojej egzystencji.
Słyszałem niedawno o młodej kobiecie, która dzieliła się dziejami rozpadu związku ze swoim chłopakiem, którego kiedyś obdarzyła głębokim uczuciem. Ona, osoba o głębokiej wierze, chrześcijanka, zderzyła się z radykalnym materializmem owego mężczyzny. Według niego, nie ma czegoś takiego jak dusza i jej świat, gdyż istnieje tylko rzeczywistość fizyczna, która jedynie jest realna. Pewnego dnia zapytała go wprost: czy wierzysz, że masz duszę? On odpowiedział negatywnie. Ostatecznie, nie bez bólu serca, ich związek się rozsypał. Dlaczego? Odpowiedź jest w ciekawym jej spostrzeżeniu: jeśli ktoś nie wierzy w istnienie duszy, jak może być moją bratnią duszą?
Przeżyliśmy w grudniu przepiękny czas rekolekcji adwentowych, które poprowadziło dwóch dominikanów: o. Adam Szustak i o. Tomasz Nowak. Po raz kolejny, zwłaszcza wieczorami, nasz parafialny kościół wypełnił się ludźmi aż po brzegi. Z nauk rekolekcyjnych i wspólnej modlitwy skorzystało wielu chylonian, ale też i gości. Co pozostało w nas z tych dni? Muszę się przyznać, że bardzo poruszyło mnie rozważanie o ubogiej wdowie, która wrzuciła do skarbony dwa pieniążki, czyli wszystko co miała i jej gest został zauważony i pochwalony przez Jezusa Chrystusa (por. Łk 18, 9-14). Nasi rekolekcjoniści opowiedzieli, w kontekście tej ewangelicznej historii, o dziewczynie, która czytając ten tekst z Biblii nie utożsamiła się z którąś z ludzkich postaci, ale z bólem wyznała, iż czuje się jak skarbona do której każdy wrzuca to, co mu zbywa. Nikt nie dał jej nigdy siebie.
Myślę, że wielu z nas może się tak właśnie czuć, zwłaszcza wtedy, gdy dotykają nas: samotność, choroba, starość, rozpad małżeństwa, brak jedności w rodzinie czy po prostu nasz lub czyiś grzech. Czy jesteśmy skazani na „bycie skarboną pełną ochłapów?” Otóż, nie. W kontekście tego bolesnego doświadczenia, ale i nadziei, chciałbym napisać o trzech sprawach:
Kiedyś, w dyskusji na tematy wewnątrzkościelne, usłyszałem takie oto stwierdzenie: jeśli ktoś zażarcie krytykuje wspólnoty charyzmatyczne, neokatechumenalne i inne, to zapytaj go: czy mógłbyś pokazać mi swoje dzieci w porządku wiary i konkretne owoce wypływające z przyjęcia mocy Ewangelii w ich życiu? Dlatego ucieszył mnie tekst ks. D. Kowalczyka o owocach działalności jezuitów i ludzi świeckich w centrum ewangelizacyjno- formacyjnym Mocni w Duchu w Łodzi (http://gosc.pl/doc/4346443.Po-owocach-poznacie-lodzkich-jezuitow) i myślę, że jest to kolejne dobre słowo w kontekście krytyki wspólnot charyzmatycznych w wydaniu m.in ks Kobylińskiego i bp Czai. Podobne świadectwo do ks. D. Kowalczyka mógłby napisać np Ks. Z. Wądrzyk, dyrektor Gdańskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji, o owocach życia wiarą tego środowiska: o małżeństwach i rodzinach, o powołaniach kapłańskich, do życia konsekrowanego m.in u betlejemitek oraz jako dziewice konsekrowane, o prowadzeniu ewangelizacji w formie kursów czy rekolekcji parafialnych, a ostatnio Kursu Alfa, o żmudnej pracy ludzi ze SNE dla swoich parafii.
Mam osobiste doświadczenie posługi w dwóch dużych wspólnotach SNE na gdańskim Ujeścisku i we Wspólnocie SNE Magnificat w Gdyni i na własne oczy widzę owoce działania Boga w życiu ludzi, którzy zaangażowali się w konkretną formację i doświadczenie wspólnotowe.
5 listopada 2017 r. odbyło się spotkanie zatytułowane: „Czy wystarczy być dobrym?”. Wzięło w nim udział około 400 osób. Poniżej zamieszczamy ciekawą refleksję-relację Zygmunta Zmudy Trzebiatowskiego
Chyba już dawno nie byłem tak poruszony z powodu czyichś słów i zachowań w Kościele. Chodzi o to, co powiedział abp Krajewski dając świadectwo o papieżu Franciszku, o tym w jaki sposób on myśli i co robi, gdy spotyka zagubionego grzesznika. Pomyślałem: jak ja obciążyłem Ewangelię swoimi interpretacjami i ludzkimi „zmiękczaczami”, tymczasem dzisiaj Bogu chodzi o powrót mój i innych chrześcijan do Ewangelii: bez komentarzy, bez dodatków, bez „ale”, do nagiej Ewangelii i do pytania: co zrobiłby Jezus?
Abp Ryś wspomina czasami w swoich konferencjach ks. Alana Fudge, londyńskiego proboszcza. Stał się on nauczycielem w wierze dla przyszłego biskupa, zwłaszcza poprzez sposób w jaki żył, głosił Słowo i duszpasterzował. Zmarł w 2011 roku. Znalazłem ten oto film z niedzielnej, porannej Eucharystii z parafii ks. Alana. Przepiękna Liturgia i głębokie Słowo m.in o tym dlaczego w wizji męczeństwa św. Szczepana Jezus stoi, skoro w „Wierzę” wyznajemy, iż siedzi po prawicy Ojca. Ks. Alan mówi, iż jest to dobra nowina dla wszystkich przeżywających cierpienia. Jezus, wobec nich i ich cierpienia, również stoi, aktywnie wspiera i nie zapomina.
PS Zauważcie jak piękne jest baptysterium w tym kościele.
Ostatnia fałszywa wiadomość na temat listu papieża Franciszka do pary homoseksualnej, w którym rzekomo miałby pobłogosławić ich wspólne wychowywanie dzieci, wywołała kolejne lękowe reakcje. W rzeczywistości była to standardowa odpowiedź na prośbę o błogosławieństwo, którą składają tysiące pielgrzymów w Watykanie i która to została wysłana na adres jednego z owych mężczyzn. W kontekście tego wydarzenia zauważyłem, że wystarczy jakakolwiek bzdurna informacja o papieżu, a już pojawiają się oskarżenie i podejrzliwość. Wydaje się więc, że ważnym wyzwaniem jest dzisiaj podjęcie wysiłku dla zrozumienia Franciszka. Myślę, że punktem wyjścia w poznaniu obecnego papieża jest „Evangelii Gaudium”, jako jego programowy tekst. Lektura tej adhoratacji może uspokoić lęki i poderzliwość tych katolików, którzy słyszą o Franciszku jedynie z sensacyjnych, wątpliwej wartości, wiadomości internetowych.
Jednym z podstawowych ruchów jakie Franciszek chce wykonać w Kościele, to ten od paranoi do metanoi. Symbolem paranoi jest bokser z wysoko postawioną gardą, który za wszelką cenę chce się obronić przez atakującym go przeciwnikiem. Taką postawę mogą również podjąć chrześcijanie względem świata, a wtedy wiele składowych otaczającej nas rzeczywistości będziemy postrzegać jedynie jako zagrożenia. Symbolem metanoi jest Jezus Chrystus rozpięty na krzyżu, z ramionami rozciągniętymi i otwartymi. On był i jest „matanoiczny”, gdyż wydał siebie za nas.
Czego symbolem jest przepełniona walizka, której nie można domknąć? To symbol życia człowieka w XXI wieku. Jesteśmy przeciążeni: informacjami, e-mailami, telefonami, troskami i zadaniami. Wydaje się, że ciągle mamy włączoną w sobie funkcje „standby” i na pewno jest to nienormalne. Kończymy dzień zmęczeni, ze świadomością, że tyle jest jeszcze do zrobienia, że ciągle jest jeszcze ktoś, do kogo powinniśmy zadzwonić, z kimś się spotkać czy też wysłać e-mail. Myślę, że wielu z nas odnajdzie się w tym opisie. Ja na pewno. Kiedykolwiek tak się czujemy, to oznacza, że zgubiliśmy właściwy sens przeżywania czasu. Życie to z jednej strony sprawa pracy i zadań, ale to również regularny czas, by mieć szabat, by odpocząć i ucieszyć się.
Bóg, co pokazuje Biblia, ustanowił rytm czasu: sześć dni pracy i dzień odpoczynku szabatowego; siedem lat pracy i rok wypoczynku szabatowego; czterdzieści dziewięć lat pracy ( siedem razy siedem) i następnie Rok Jubileuszowy; i na końcu, praca przez całe ziemskie życie i wieczny szabat. Owa biblijna idea pokazuje, iż presja, pośpiech i dni pracy powinny być regularnie przerywane poprzez odpoczynek, świętowanie, aż po ustanie wszelkiej pracy i „wejście” w radość bez końca poza czasem.
Co więc konstytuuje czas szabatu?
Po pierwsze, szabat oznacza nadzwyczajny czas, kiedy normalna praca i presja ustają. Tworzy się wtedy przestrzeń dla głębszych rzeczywistości. Oznacza to również, że nie żyjemy dla pracy, ale praca istnieje byśmy mogli żyć i kochać.
Następnie, szabat oznacza czas radości i świętowania. W szabat powinniśmy jeść lepsze niż zazwyczaj jedzenie, ubierać odświętne stroje, cieszyć się Ziemią i sobą nawzajem. W szabat powinniśmy “pić z kielicha życia”.
Szabat to również czas pojednania, przebaczenia, darowania długów i pokoju między wrogami. Jeśli nasze wakacje, czy jakikolwiek inny wypoczynek, nie są połączone z przebaczeniem i pojednaniem, wtedy nie wypoczniemy prawdziwie. Możemy wrócić z pięknych miejsc i będziemy dalej zmęczeni. Dlaczego? Dlatego, że nie przebaczyliśmy i nasze zranienia i zgorzknienie będą nadal zakorzenione głęboko w nas i pozostaną źródłem niepokoju.
Wayne Muller, amerykański psychoterapeuta i pisarz z dziedziny duchowości, kilkanaście lat temu, napisał książkę zatytułowaną: ”Sabbath: Finding Rest, Renewal, and Delight in our Busy Lives” (Szabat: znaleźć odpoczynek, odnowę i radość w naszym zagonionym życiu). Oto kilka jego cennych myśli:
– Szabat nie musi trwać rok lub dzień, to może być popołudnie, godzina, a nawet kilka chwil zaczerpnięcia z źródła odpoczynku i radości. To czas słuchania, tego co jest głęboko piękne, prawdziwe i ubogacające.
– Szabat to pewien rodzaj życiodajności. Są takie rośliny, które jeśli nie „odpoczną” zimą, to nie wydają owoców na wiosnę, latem czy jesienią. Pewien czas odpoczynku, podczas którego nasze „życiowe korzenie” w ciszy są karmione, jest kluczem do bycia zdrowym. My również, podobnie jak rośliny, potrzebujemy takiego czasu „zimowego odpoczynku”.
– Bóg powiedział: “Sześć dni będziesz pracował, a siódmego dnia jest szabat dla Pana”. To nie jest życiowa sugestia, to jest przykazanie, tak samo ważne jak inne Boże przykazania.
Bardzo potrzebujemy szabatu, który dla chrześcijan jest odpoczynkiem w Jezusie Chrystusie i jest związany ze świętowaniem: niedzieli, Wielkanocy, świąt kościelnych i rodzinnych, Eucharystii i każdej chwili życia jako czasu, który dał nam Pan.
Szabat to również radość i odpoczynek poprzez piękną muzykę i dzieło stworzenia:
Na naszej stronie używamy plików cookie, aby zapewnić Ci najbardziej odpowiednie wrażenia, zapamiętując Twoje preferencje i powtarzając wizyty. Klikając „Akceptuj wszystko”, wyrażasz zgodę na użycie WSZYSTKICH plików cookie. Możesz jednak odwiedzić „Ustawienia plików cookie”, aby wyrazić kontrolowaną zgodę.
This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. These cookies ensure basic functionalities and security features of the website, anonymously.
Cookie
Duration
Description
cookielawinfo-checkbox-analytics
11 months
This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Analytics".
cookielawinfo-checkbox-functional
11 months
The cookie is set by GDPR cookie consent to record the user consent for the cookies in the category "Functional".
cookielawinfo-checkbox-necessary
11 months
This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookies is used to store the user consent for the cookies in the category "Necessary".
cookielawinfo-checkbox-others
11 months
This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Other.
cookielawinfo-checkbox-performance
11 months
This cookie is set by GDPR Cookie Consent plugin. The cookie is used to store the user consent for the cookies in the category "Performance".
viewed_cookie_policy
11 months
The cookie is set by the GDPR Cookie Consent plugin and is used to store whether or not user has consented to the use of cookies. It does not store any personal data.
Functional cookies help to perform certain functionalities like sharing the content of the website on social media platforms, collect feedbacks, and other third-party features.
Performance cookies are used to understand and analyze the key performance indexes of the website which helps in delivering a better user experience for the visitors.
Analytical cookies are used to understand how visitors interact with the website. These cookies help provide information on metrics the number of visitors, bounce rate, traffic source, etc.
Advertisement cookies are used to provide visitors with relevant ads and marketing campaigns. These cookies track visitors across websites and collect information to provide customized ads.