Wpierw się oddziel, potem się połącz. Wpierw indywidualizuj, potem pogłębiaj relacje. Jest to jeden z fundamentów duchowości biblijnej. To lekcja, którą Bóg daje Abrahamowi: jest wybrany, by być ojcem, a to znaczy by być blisko, ale tak by nie mieć drugiego na własność.
W Abrahamie Bóg pokazuje swoje ojcostwo. Właściwie Abraham uczy się ojcostwa od Boga, który jest blisko, ale nie przekracza pewnej granicy za którą jest już manipulacja, przywłaszczanie lub nawet przemoc. Rabin Menahem Mendel z Kocka mówił: „Jeśli jestem sobą, to dlatego że ja jestem ja, a ty jesteś ty. Jeśli jednak ja jestem ja, ponieważ ty jesteś ty i ty jesteś ty, ponieważ ja jestem ja, wtedy ja nie jestem ja i ty nie jesteś ty”. To przestrzeń którą tworzymy, pozwala miłości być podobną do światła słońca wobec kwiata. Rolą miłości ludzkiej i boskiej, jest „błogosławić przestrzeń miedzy nami” (John O’Dinohue, irlandzki poeta).
PS. Ciekawym obrazem dla powyższej myśli jest Holy Island. Miejsce na północym-wschodzie Anglii, które zmienia się z wyspy na półwysep pod wpływem przypływów i odpływów Morza Północnego. Święty Aiden wybrał to miejsce do życia, bo pozwalało mu zachować bliskość i dystans.