Poruszył mnie obraz Karola i Samuela podających chleb osobom przychodzącym na Zupę Chylońską. Obydwaj są „absolwentami” Baranków. Ich rodzice wykonują wspaniałą pracę formacyjną. Pokazują im, co to znaczy, że Eucharystia trwa w życiu. Przedłużeniem Liturgii staje się dla nich m.in. służba i to ubogim. Jest jakimś fenomenem chylońskim to, że czasami gotujący przychodzą całymi rodzinami, dwupokoleniowo. Rodzice gotują i wydają zupę ze swymi dziećmi i tak rodzi się Chylońska Szkoła Życia Eucharystycznego na Zupie Chylońskiej 🙂.