Gdynia Chylonia ul. św. Mikołaja 1, tel. 58 663 44 14

Kategoria: Po drodze – blog ks. J. Sochy (Strona 1 z 36)

Chciałbym zapamiętać to, co dzieje się „po drodze” w moim życiu, a przez zapisywanie i dzielenie się ową pamięcią z innymi, pragnę stać się świadkiem Tego, który jest ze mną na drodze życia. Owego „po drodze” nie rozumiem jako określenia wskazującego na przygodność, czy też przypadkowość, ale raczej rozumiem je jako przestrzeń, czy też scenę dla wydarzeń.

Przebacz mi, Nataszo

 
      W latach osiemdziesiątych, gdy byłem licealistą, otrzymałem książkę, wydaną w drugim obiegu i zatytułowaną: „Przebacz mi, Nataszo” (wydawnictwo Biblioteka Obserwatora Wojennego). Jest to świadectwo Siegieja Kurdakowa, który zmarł na początku lat siedemdziesiątych XX wieku w tajemniczych okolicznościach w Kanadzie.
     Główny bohater był działaczem komunistycznym, który podczas studiów, zaangażował się w prześladowanie chrześcijan. Na zlecenie milicji organizował grupę mężczyzn, która „wpadała” do domów, w których modlono się lub gromadzono, by czytać Pismo Świete. Siergiej był brutalny, czasami działania jego grupy kończyły się zgonem pobitych osób. Uczestniczył w ponad 150 takich akcjach. Jego nawrócenie i decyzja , żeby uciec ze Związku Radzieckiego była związana z dwoma znakami:
    Pierwszy to świadectwo młodej chrześcijanki, Nataszy, którą dwukrotnie pobił, raz bardzo mocno. Gdy spotkał ją po raz trzeci doświadczył czegoś niezwykłego – nie był w stanie jej uderzyć. Czuł, że ktoś zatrzymał jego rękę, w której dzierżył pałkę. On sam nie potrafił tego poźniej wyjaśnić.
    Drugi znak wydarzył się podczas palenia literatury religijnej skonfiskowanej chrześcijanom. Sergiej zaczął czytać fragmenty tekstów i trafił wśród nich na 11 rozdział Ewangelii Łukasza. Ów tekst, jak poźniej zaświadczał, tak go poruszył, iż nie mógł się od niego uwolnić.
      Zatrudniając się na statku, udało mu się uciec do Kanady, gdzie spisał swoją krótką , bo dwudziestokilkuletnią historię.
   Cieszę się, że na nowo odkryłem tę książkę na swojej półce. Pamietam, że będąc nastolatkiem czytałem, z wypiekami na twarzy, podziemnie wydawane książki i czasopisma. Wiele z nich, to bardzo cenna literatura. Ludzie, którzy je wtedy wydawali, podejmowali się ryzykownej działaności. Mam wobec nich wielką wdzięczność.
 
 
 

Bez księdza

 
  Jednym z przejawów dojrzałości wspólnoty parafialnej jest to, iż ewangelizuje jako wspólnota. Dzisiaj odbyło się trzecie spotkanie Alpha ZUPA Chylońska przygotowane przez świeckich ewangelizatorów, w którym uczestniczyło ponad dwudziestu ubogich i bezdomnych.
    Styczeń to czas Kolęd i ferii, stąd nie mógł uczestniczyć w  spotkaniu żaden z duszpasterzy, a jednak ewangelizacja się odbyła. Brawo świeccy ewangelizatorzy !!!  
    W minionych ponad 5 tygodniach trwała wizyta duszpasterska. Czterech księży z gdyńskiego „Mikołaja” odwiedziło ponad 1500 domów. Mimo intensywnego zaangażowania księży w tę praktykę, w parafii odbywały się normalnie spotkania i Liturgie we wspólnotach i grupach. Działo się to dzięki pracy i posłudze wielu świeckich. Nie musieliśmy na miesiąc zamykać wieczorami kościoła, biura parafialnego i domu parafialnego. Dobrze jest być razem.
 

Apostazja odwołana

 
     Niedawno przeżyliśmy, w gdyńskim „Mikołaju”, powrót do wspólnoty Kościoła osoby, która lata temu dokonała apostazji. Ten powrót związany był z doświadczeniem przepięknego, całkowicie zaskakującego spotkania Jezusa i Maryi w sytuacji bardzo trudnej. Potem, owa osoba przeżyła u nas Alpha.
Biblia mówiąc o mocy Jezusa używa greckiego słowa „exousia”, trudnego do przetłumaczenia na język polski. Nie jest to energia czy dynamizm. Rolheiser tłumacząc to słowo używa obrazu małego dziecka, które ma moc poruszyć pełnego energii i dynamizmu dorosłego, by zrobił to czego ono pragnie, by odpowiedział na jego potrzeby. Tak też było w powyższej historii. Bezbronny, wydaje się, że słaby i nierozpoznany Jezus Chrystus pociągnął swoje dziecko do siebie okazując przedziwną moc- exousia.
 

Fenomen Alpha dzieje się od dawna

 
      Wielu z naszych alphowych gości znam już od lat. Dziesiątki wolontariuszy pracowało dla nich przez długi czas, latami, to dlatego mają zaufanie względem zaproszenia na Alpha.
     Mówią, że film z drugiego spotkania był ciekawy, lubią rozmawiać. Dzisiejsze spotkanie dało nam wiele radości. Podzieliliśmy się na cztery grupki i było jak w domu. Tak zresztą jeden z uczestników w „mojej” grupce stwierdził, że on, bezdomny, znalazł tutaj dom.
     Jestem ciekaw, jak będzie na następnych spotkaniach?
    Módlcie się za Alpha Zupa Chylońska.
     

Co odsłania Alzheimer?

 
     To była bardzo ciekawa rozmowa. Spotkałem niedawno „po Kolędzie” starszą parafiankę, której sąsiadka jest chora na chorobę Alzeheimera. Owa pani zapytała mnie: proszę księdza czy Alzheimer niszczy mechanizmy, które zbudowaliśmy poprzez kulturę, ale również przez życie religijne, czasami bardzo gorliwe i które chronią nas przed zranionym naszym wnętrzem, przed tym jacy naprawdę jesteśmy? To pytanie padło w wyniku praktycznych obserwacji agresji, amnezji, złości, nieintencjonalnych działań przeciwko swoim bliskim, które objawiają się w chorobie. Czy to jest prawda o nas?
     A może prawdą jest jednak to,  kim człowiek jest przed zachorowaniem na Alzheimera? 
    Takie to ciekawe rozmowy, dla mnie czasami zaskakujące, toczą się w chylońskich mieszkaniach podczas styczniowych odwiedzin !!!
 

Samobójstwo na Kolędzie



      Jakiś czas temu spotkałem na Kolędzie kobietę, której mąż zmarł z powodu  samobójstwa. Kiedy ktoś „w kolędowej” rozmowie ma odwagę powiedzieć tak trudną prawdę, to chętnie zatrzymuję się, by dłużej porozmawiać. Wpierw, by posłuchać, a gdy jest przestrzeń to również, by podzielić się jakąś myślą. Mam dużą wdzięczność względem Ronalda Rolheisera, iż nauczył mnie dobrej nowiny dla rodzin, które przeżywają żałobę po śmierci samobójczej bliskiej osoby. Jedna z myśli Rolheisera ”brzmi” w ten sposób: zbyt długo błędnie się tym martwiliśmy, obawiając się, że samobójstwo jest poważnym ludzkim i moralnym upadkiem, aktem rozpaczy, czy buntem przeciwko Bogu i to niewybaczalnym. Jednak w większości przypadków jest to choroba, której nie wybraliśmy z własnej woli. Podobnie jak rak, zawał serca czy wypadek, pozbawia kogoś życia wbrew jego świadomemu wyborowi. Z tego powodu należy zaprzestać używania zwrotu „popełnił samobójstwo”. Nikt nie „popełnia” raka ani zawału serca. Człowiek „ulega” mu. Tak było w przypadku wszystkich samobójców, których historię słyszałem, tak też było w historii, którą opowiedziano mi na tegorocznej Kolędzie.

Pismo, z którego „wydobywa się aromat”, czyli Biblia Plus

 
     Tłumaczenie jest wzięte z Biblii Paulistów ( tej z gołębicą na okładce). Jak mówi prof. Marcin Majewski: to najlepszy polski przekład Pisma Świetego. Ale to, co jest w niej najcenniejsze, to odnośniki na marginesach. Niemalże do każdego wersetu. Są one wzięte z włoskiej Biblii Paulistów opublikowanej w 2020 roku. Ilościowo i teologicznie odnośniki w Biblii Plus są zrobione znacznie lepiej aniżeli w Biblii Jerozolimskiej.
    Po co te odnośniki? Otóż po to, by czytać i modlić się Biblią poprzez jedną z najstarszych metod czytania, czyli skrutację. „Jedną z najbardziej ulubionych przez Żydów zasad interpretacyjnych jest <<gezera szawa>>. Polega ona na tym, że z zestawienia z jakimś drugim tekstem wydobywa się <<ukryty aromat>> interpretowanego fragmentu. Również ojcowie Kościoła odczytywali Pismo za pomocą Pisma, podejmując na nowo tę żydowską, a wcześniej grecko-hellenistyczną zasadę (sięgającą prawdopodobnie Arystracha z Samotraki), zgodnie z którą <<Homera wyjaśnia się Homerem>>” ( Z bardzo ciekawego Wprowadzenia do Biblii Plus).
    Kardynał Grzegorz Ryś wyjaśnia metodę skrutacji w konferencji, do której wklejam link: https://www.youtube.com/watch?v=pd5f-LnqEiA
 

Co robi z nami Chrzest?

 
     Po pierwsze przywraca nam prawdziwe człowieczeństwo. Dzisiaj przykładem działania chrztu i wiary w Jezusa jest dla mnie historia Ayaan Hirsi Ali, która uciekła z Somalii ze względu na krzywdę, której doznała od islamistów. Otrzymała azyl w Holandii. Stała się feministką, politykiem, autorką bestsellerów, jedną z czołowych ateistek, bliską znajomą Richarda Dawkinsa. Zafascynowała się tekstem angielskiego filozofa Bertranda Russella (1872-1970) zatytułowanym: „Dlaczego nie jest chrześcijaninem”.
      W 2023 roku przeszła nawrócenie na chrześcijaństwo i napisała manifest „Dlaczego jestem teraz chrześcijanką”. Dzisiaj Hirsi Ali mówi: „Zwróciłam się ku chrześcijaństwu również dlatego, że ostatecznie życie bez duchowego ukojenia okazało się dla mnie nie do zniesienia — wręcz niemal autodestrukcyjne. Ateizm nie potrafił odpowiedzieć na jedno proste pytanie: jaki jest sens i cel życia?”. W rozmowie z Richardem Dawkinsem daje świadectwo o tym, iż moc modlitwy pomogła jej ocalić i przywrócić prawdziwe człowieczeństwo w osobistym kryzysie.
     Po drugie, wprowadza w „solidarności, której sami nie wybraliśmy”. „Nie wybrałem cię ani ty mnie nie wybrałeś, a jednak każdy z nas – biorąc pod uwagę nasze różne doświadczenia życiowe i sposoby przyswajania Ewangelii – jest nieodzownym elementem zmartwychwstałego ciała Chrystusa, Kościoła. Jesteśmy powołani do spotykania się – choć bywa to bolesne i niepokojące – z głębszymi wglądami objawionymi przez Boga; z Jego stwórczą i odkupieńczą miłością działającą w Kościele, która daje nam odwagę i pragnienie, by podjąć ryzyko tego spotkania, tej teofanii, tego pełniejszego zaangażowania w Boga” (Rowan Williams).
 

Kurs Alpha na Zupie Chylońskiej

    Dzisiaj, odbyło się historyczne, pierwsze spotkanie Alpha ZUPA Chylońska! Zaczęliśmy!!! Moja grupka była dzisiaj fantastyczna. Rozmawialiśmy na temat: Kim jest Jezus?
 

Chylońskie Objawienie Pańskie 2026

 
     „Dotarcie do Dzieciątka Jezus nie zawsze jest łatwe.  Po prostu ludzie przychodzą okrężnymi drogami, ze skomplikowaną historią, grzechem, zamętem, fałszywymi przekonaniami i błędnymi początkami. Nie ma sensu mówić im: «Musicie stać się prości i szczerzy», jakby można to było osiągnąć jedynie poprzez życzenie. Prawdziwe pytanie brzmi: «Czy potraficie zabrać ze sobą całą swoją skomplikowaną historię w podróż do żłobu?” (Rowan Williams).
     Po przeczytaniu powyższego tekstu pomyślałem, że właśnie byłem świadkiem tego, że on się wydarzył. Dzisiaj, w wigilię „Trzech Króli”, podczas kolędy ktoś się odnalazł, dotarł do Jezusa ze skomplikowaną historią, z grzechem, z zamętem. Zarówno ta osoba i ja byliśmy zaskoczeni tym jak to się stało, i że stało się to podczas Kolędy.
 
« Starsze posty