Zadzwonił do mnie ktoś z Urzędu Miasta Gdynia z zapytaniem: „Przypływa do Gdyni okręt amerykański i owi wojskowi „zza Oceanu” mają w zwyczaju zrobienie czegoś użytecznego dla lokalnej społeczności, czy ma ksiądz jakąś pracę dla żołnierzy amerykańskich?”. Odpowiedziałem po chwili: „tak, niech przyjadą na Zupę Chylońską”. Ależ to było dobre dla nich i dla nas🙂