Po pierwsze przywraca nam prawdziwe człowieczeństwo. Dzisiaj przykładem działania chrztu i wiary w Jezusa jest dla mnie historia Ayaan Hirsi Ali, która uciekła z Somalii ze względu na krzywdę, której doznała od islamistów. Otrzymała azyl w Holandii. Stała się feministką, politykiem, autorką bestsellerów, jedną z czołowych ateistek, bliską znajomą Richarda Dawkinsa. Zafascynowała się tekstem angielskiego filozofa Bertranda Russella (1872-1970) zatytułowanym: „Dlaczego nie jest chrześcijaninem”.
      W 2023 roku przeszła nawrócenie na chrześcijaństwo i napisała manifest „Dlaczego jestem teraz chrześcijanką”. Dzisiaj Hirsi Ali mówi: „Zwróciłam się ku chrześcijaństwu również dlatego, że ostatecznie życie bez duchowego ukojenia okazało się dla mnie nie do zniesienia — wręcz niemal autodestrukcyjne. Ateizm nie potrafił odpowiedzieć na jedno proste pytanie: jaki jest sens i cel życia?”. W rozmowie z Richardem Dawkinsem daje świadectwo o tym, iż moc modlitwy pomogła jej ocalić i przywrócić prawdziwe człowieczeństwo w osobistym kryzysie.
     Po drugie, wprowadza w „solidarności, której sami nie wybraliśmy”. „Nie wybrałem cię ani ty mnie nie wybrałeś, a jednak każdy z nas – biorąc pod uwagę nasze różne doświadczenia życiowe i sposoby przyswajania Ewangelii – jest nieodzownym elementem zmartwychwstałego ciała Chrystusa, Kościoła. Jesteśmy powołani do spotykania się – choć bywa to bolesne i niepokojące – z głębszymi wglądami objawionymi przez Boga; z Jego stwórczą i odkupieńczą miłością działającą w Kościele, która daje nam odwagę i pragnienie, by podjąć ryzyko tego spotkania, tej teofanii, tego pełniejszego zaangażowania w Boga” (Rowan Williams).