Po drodze - blog ks. J. Sochy

    Chciałbym zapamiętać to, co dzieje się „po drodze” w moim życiu, a przez zapisywanie i dzielenie się ową pamięcią z innymi, pragnę stać się świadkiem Tego, który jest ze mną na drodze życia. Owego „po drodze” nie rozumiem jako określenia wskazującego na przygodność, czy też przypadkowość, ale raczej rozumiem je jako przestrzeń, czy też scenę dla wydarzeń.



Nawiedzenie na nowo odkryte PDF Drukuj Email
czwartek, 20 grudzień 2018 22:20

 

W ostatnią niedzielę Adwentu czytamy tekst ewangeliczny o nawiedzeniu przez Maryję jej krewnej Elżbiety. Błogosławiony Christian de Cherge, przeor trapistów, który zginął śmiercią męczeńską w Algierii w 1996 r., sugeruje, że ten obraz jest kluczem do tego, jak my - chrześcijanie, powinniśmy traktować ludzi innych religii.  Wspomniany mnich widzi tę scenę jako ilustrującą następującą prawdę: chrześcijaństwo niesie Jezusa Chrystusa, a inne religie niosą „coś” Bożego, boskiego "kuzyna", który wskazuje na Chrystusa. Jednakże wszystko to jest nieświadome i tak naprawdę nie rozumiemy więzi między tym co niesiemy, a tym co niesie ktoś inny. Rozpoznajemy  pokrewieństwo wtedy, gdy stajemy przed drugim, który nie podziela wiary chrześcijańskiej, ale jest szczery i wierny swojej własnej wierze. W tym spotkaniu wyczuwamy związek,  to co nosimy sprawi,  że może „poruszyć się coś” z radości w drugim i ta reakcja pomaga w nas zrodzić hymn uwielbienia. Następnym etapem będzie to, że zapragniemy być razem.

Więcej…
 
Adwent: czas życzeń czy nadziei? PDF Drukuj Email
niedziela, 02 grudzień 2018 06:30

   O. Pierre Teilhard de Chardin, jezuita, wielki naukowiec, jest określany człowiekiem nadziei, którego uformowała Ewangelia. Centralnym punktem całego jego systemu myślowego było głębokie przekonanie, że ostatecznie historia kosmiczna i ludzka, „zbiegnie się” w Chrystusie, w jedną wspólnotę życia i miłości, zgodnie z obietnicą Jezusa streszczoną we wczesnochrześcijańskim hymnie (Ef 1, 3-10). Pewnego dnia, ktoś podchwytliwie zapytał de Chardin: "Twoje spojrzenie na historię świata jest zachwycające.  Przypuśćmy jednak, że wysadzimy świat w wojnie nuklearnej, co wtedy?". Francuski jezuita odpowiedział ze spokojem: "Jeśli wysadzimy świat, byłaby to wielka tragedia, ponieważ cofnęłaby nas miliony lat. Jednakże historia osiągnie pewnego dnia kulminację w królestwie pokoju i miłości, nie dlatego, że moja teoria tak mówi, ale dlatego, że Bóg to obiecał, a zmartwychwstanie Jezusa pokazało, że jest to możliwe i było początkiem tego procesu".

Więcej…
 
"Ludzie Boga" w Częstochowie PDF Drukuj Email
wtorek, 27 listopad 2018 10:26

     Przeżywam rekolekcje z siostrami brygidkami w Częstochowie. Trwamy w rytmie modlitwy Liturgii Godzin i rozważamy cztery gesty Jezusa z Ostatniej Wieczerzy: wziął chleb, pobłogosławił, połamał i rozdał. 

   Wczoraj obejrzeliśmy wspólnie przepiękny film „Ludzie Boga” o trapistach francuskich, którzy ponieśli śmierć męczeńską w Algierii, w 1996 roku. Myślę, że ich życie było dochodzeniem do rozumienia owych czterech gestów eucharystycznych. 

    O. Christian de Cherge, przełożony mnichów, zanim wstąpił do zakonu,  był oficerem w armii francuskiej.  Od lipca 1959 r. do stycznia 1961 r. stacjonował w Algierii, gdzie trwały walki niepodległościowe. Wtedy to właśnie zaprzyjaźnił się z człowiekiem imieniem Mohammed, mężczyzną bardzo rodzinnym, prostym a jednocześnie pobożnym muzułmaninem. W krótkim czasie zbudowali głęboką więź przyjaźni. Pewnego dnia, podczas potyczki wojskowej, Christian został wzięty do niewoli przez wojska algierskie. Jego przyjaciel, Mohammed, zainterweniował i przekonał swoich rodaków, by uwolnili Christiana, którego przedstawił jako sympatyzującego z Algierczykami. Francuz został zwolniony, jednakże następnego dnia Mohammed został zamordowany, w odwecie za jego rolę w uwolnieniu chrześcijanina.

    Akt bezinteresownej troski ze strony jego muzułmańskiego przyjaciela, który w efekcie oddał życie za chrześcijanina, trwale przypieczętował duszę Christiana. To dlatego właśnie, już jako mnich, postanowił powrócić do Algierii i żyć solidarnie ze społecznością muzułmańską w górach Atlasu i pozostać tam do śmierci. Ofiarna miłość przyjaciela pomogła mu zrozumieć coś z Ofiary eucharystycznej, która jest doświadczeniem Paschy Jezusa Chrystusa, który oddał życie za wielu, by mogli żyć.

Więcej…
 
Byliśmy w areszcie i widzieliśmy wolność PDF Drukuj Email
piątek, 16 listopad 2018 07:08

     Listopadowe spotkanie z więźniami podczas Kursu Alpha przypomniało mi dwie myśli z orędzia Franciszka na Drugi Światowy Dzień Ubogich:
- spotkanie z ubogimi to uprzywilejowane miejsce nowej
ewangelizacji,
- ubodzy ewangelizują nas.

Więcej…
 
Wspólnota chrześcijańska jak ogień PDF Drukuj Email
poniedziałek, 05 listopad 2018 17:27

   Jan Chrzciciel zanurzał ludzi  w wodzie to znaczy „omywał”, ukazywał zło i grzech, ale nie mógł  im pomóc w przezwyciężaniu zła i grzechu. Jezus Chrystus chrzcił ogniem, to znaczy dawał Ducha, który mógł zmienić i ocalić człowieka. W jaki sposób Jezus chrzci Duchem Świętym? Dając łaskę i wspólnotę. Przyjęcie wspólnoty, która staje się  ogniem oczyszczającym z egoizmu, uzależnień,  myślenia o sobie, kręcienia się wokół siebie, to jedno z najtrudniejszych i największych wyzwań na drodze wiary, a jednocześnie to decyzja i proces uwalniające wielkie dobro. Wiedzą o tym ludzie, którzy przeszli program "12 kroków" w różnych grupach oraz Ci, którzy znaleźli w Kościele wspólnoty,  w których ludzie otwierają się na autentyczne przyjęcie drugiego i przeżywają fakt bycia przyjętymi w swojej kruchości.  

Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 6 z 33