Po drodze - blog ks. J. Sochy

    Chciałbym zapamiętać to, co dzieje się „po drodze” w moim życiu, a przez zapisywanie i dzielenie się ową pamięcią z innymi, pragnę stać się świadkiem Tego, który jest ze mną na drodze życia. Owego „po drodze” nie rozumiem jako określenia wskazującego na przygodność, czy też przypadkowość, ale raczej rozumiem je jako przestrzeń, czy też scenę dla wydarzeń.



Przed i po Bierzmowaniu – jest szansa dla młodych w Kościele PDF Drukuj Email
piątek, 22 marzec 2019 14:56

      Kilka dni temu spotkałem się z ks. Antonio, Włochem,  i z małżeństwem z Piaseczna, by posłuchać co robią z młodymi w duszpasterstwie.  Otóż,  19 lat temu zaczęto wdrażać w życie, wpierw w Rzymie, a potem w innych miejscach na świecie projekt,  w którym zaproponowano młodym ludziom wejście do domu chrześcijańskiej rodziny. Projekt nazywany jest „Post Cresima” lub „Przed-Po”.  

Więcej…
 
Jakie jest niebezpieczeństwo w chodzeniu "po Kolędzie"? PDF Drukuj Email
wtorek, 08 styczeń 2019 21:45

      Otóż chodzenie księży "po kolędzie" może skutkować zawieszaniem spotkań i wszelkiej aktywności duszpasterskiej w parafii w styczniu, a w niektórych miejscach i w grudniu. Zdarzają się sytuacje, iż rezygnuje się z wieczornej Mszy świętej, nie wspominając już o działaniach formacyjnych grup i wspólnot. Zastanawiam się czy warto, aż tyle energii wkładać w organizację wizyty duszpasterskiej kosztem innych i to ważniejszych działań? Pamiętam jedyną dyskusję na ten temat, którą miałem w gronie kapłańskim, a było to na spotkaniu proboszczów i przełożonych domów jezuickich. Bylem zaproszony do tego grona, by podzielić się swoim doświadczeniem proboszczowskim i jeden z zakonników wywołał ten temat.

Więcej…
 
Eucharystia jako dotyk PDF Drukuj Email
wtorek, 08 styczeń 2019 10:48

    Kiedy Eucharystia jest dobrze przygotowana i uczestnicy celebrują ją z wiarą,  czerpiąc z niej obficie, zarówno ze stołu Słowa jak i stołu eucharystycznego oraz budując wspolnotę wiernych,  to objawia się ona jako „dotyk Boga”.  

    Brenda Peterson napisała kiedyś esej zatytułowany: „Pochwała skóry”. Wspomina o tym, że w pewnym momencie życia cierpiała na bolesne wysypki skórne. Żaden lekarz nie mógł jej pomóc. Pewnego dnia jej babcia zobaczywszy chorobę wnuczki powiedziała: "Skóra musi być dotykana!" i zaczęła robić regularne masaże skóry, a te dały piękny efekt i przywróciły zdrowie. Babcia Peterson miała rację: skóra musi być dotykana! Bóg wie o tym lepiej niż ktokolwiek i to dlatego Jezus dał nam Eucharystię. We Mszy Świętej zostaje dotknięta „skóra” człowieka. Eucharystia nie jest abstrakcją, nie jest ideą teologiczną, moralnym nakazem, filozofią, nie jest nawet jedynie intymnym słowem. To „Coś” bardzo wcielonego, to uścisk, pocałunek, coś szokująco fizycznego, prawdziwa obecność na głębokim poziomie, którego nie wyobrażała sobie stara metafizyka.

Więcej…
 
Czego potrzeba nam na początku 2019 roku? PDF Drukuj Email
wtorek, 01 styczeń 2019 10:28

1. Pokoju, który ma trzy wymiary:
– pokój z samym sobą, odrzucając bezkompromisowość, gniew i zniecierpliwienie, a – zgodnie z zaleceniami św. Franciszka Salezego – stosując „trochę słodyczy wobec siebie, aby dać trochę słodyczy innym”;
– pokój z innym: członkiem rodziny, przyjacielem, obcym, ubogim, cierpiącym…; ośmielając się spotkać i wysłuchać przesłania, które ze sobą niesie.
– pokój ze światem stworzonym, odkrywając wspaniałość Bożego daru oraz część odpowiedzialności, jaka spada na każdego z nas, jako mieszkańców świata, obywateli i twórców przyszłości.

Więcej…
 
Nawiedzenie na nowo odkryte PDF Drukuj Email
czwartek, 20 grudzień 2018 22:20

 

W ostatnią niedzielę Adwentu czytamy tekst ewangeliczny o nawiedzeniu przez Maryję jej krewnej Elżbiety. Błogosławiony Christian de Cherge, przeor trapistów, który zginął śmiercią męczeńską w Algierii w 1996 r., sugeruje, że ten obraz jest kluczem do tego, jak my - chrześcijanie, powinniśmy traktować ludzi innych religii.  Wspomniany mnich widzi tę scenę jako ilustrującą następującą prawdę: chrześcijaństwo niesie Jezusa Chrystusa, a inne religie niosą „coś” Bożego, boskiego "kuzyna", który wskazuje na Chrystusa. Jednakże wszystko to jest nieświadome i tak naprawdę nie rozumiemy więzi między tym co niesiemy, a tym co niesie ktoś inny. Rozpoznajemy  pokrewieństwo wtedy, gdy stajemy przed drugim, który nie podziela wiary chrześcijańskiej, ale jest szczery i wierny swojej własnej wierze. W tym spotkaniu wyczuwamy związek,  to co nosimy sprawi,  że może „poruszyć się coś” z radości w drugim i ta reakcja pomaga w nas zrodzić hymn uwielbienia. Następnym etapem będzie to, że zapragniemy być razem.

Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 29