Uczeń z uchem Drukuj
poniedziałek, 18 czerwiec 2018 13:36

     Ewangelia Jana przedstawia nam bardzo piękny, ziemsko-mistyczny obraz. Otóż, św. Jan opisując Ostatnią Wieczerzę  podkreśla , że gdy apostołowie byli przy stole, umiłowany uczeń leżał oparty głową na  piersi Jezusa. Siła tego obrazu została, jak sądzę, lepiej uchwycona przez artystów niż przez teologów i biblistów. Artyści i ikonografowie przedstawiają na ogół nam ten obraz w następujący sposób: ukochany uczeń ma głowę opartą na piersi Jezusa w taki sposób, że jego ucho znajduje się bezpośrednio nad sercem Jezusa, a jego wzrok skierowany jest przed siebie, na zewnątrz. Cóż  za potężny obraz! Jeśli umieścisz ucho w odpowiednim miejscu na czyjejś piersi, usłyszysz bicie serca tej osoby. Umiłowany uczeń jest tym, który jest dostrojony do bicia serca Boga i patrzy na świat z tej perspektywy. Co więcej, Jan  przekazuje nam serię innych obrazów ilustrujących implikacje słyszenia bicia serca Boga.

       Po pierwsze, umiłowany uczeń stoi z matką Jezusa u stóp krzyża. Co pokazuje ta scena? W Ewangelii Łukasza Jezus przyznaje, że czasami ciemność zdaje się przytłaczać życie, a Bóg wydaje się być bezsilnym.  Ciemność ma swoją godzinę!  Śmierć Chrystusa była jedną z tych godzin, a umiłowany uczeń, podobnie jak matka Jezusa, nie mógł zrobić nic poza trwaniem pod krzyżem wobec ciemności i niesprawiedliwości. Nic nie można było zrobić,  ale stojąc tam, umiłowany uczeń solidaryzuje się z milionami biednych i prześladowanych na całym świecie, którzy, tam gdzie są,  nie mogą nic zrobić. Kiedy człowiek stoi w poczuciu bezradności, kiedy nie ma możliwości, by zmienić coś zewnętrznie, wtedy ów człowiek sam staje się najgłębszą,  cichą modlitwą. Następnie, umiłowany uczeń zabiera matkę Jezusa do swego domu i jest to obraz, który nie wymaga wielu wyjaśnień.

       Drugi obraz wymaga pewnego wyjaśnienia: gdy umiłowany uczeń opiera się o pierś Jezusa, odbywa się interesujący dialog. Jezus mówi swoim uczniom, że jeden z nich Go zdradzi. Piotr zwraca się do umiłowanego ucznia i mówi do niego: "Zapytaj go, kto to jest?". Nasuwa się pytanie: dlaczego sam Piotr nie pyta Jezusa, kto go zdradzi? Piotr nie siedział przecież tak  daleko od Jezusa, aby samemu nie zapytać! Co więcej, pytanie Piotra nabiera rzeczywistego znaczenia, gdy widzi się je w kontekście historycznym. Uczeni szacują, że Ewangelia Jana została napisana gdzieś pomiędzy latami 90-100. Piotr już nie żył, gdyż zginął śmiercią męczeńską. To, co sugeruje tutaj Ewangelia, to to, że zażyłość z Jezusem przewyższa wszystko inne, łącznie z kościelnym urzędem papieża.  Modlitwa musi „przejść” przez umiłowanego ucznia. Papież nie może modlić się jako papież, może jedynie modlić się jako umiłowany uczeń. Bycie papieżem jest czymś wtórnym względem bycia uczniem.

       Ewangelia św. Jana, w scenie z poranka wielkanocnego,   ukazuje , że ​​intymność z Jezusem jest ważniejsza aniżeli  urząd kościelny. Maria Magdalena biegnie od  grobu i mówi uczniom, że jest on jest  pusty. Piotr i umiłowany uczeń natychmiast ruszają w stronę grobu. Łatwo odgadnąć, kto dotrze tam pierwszy. Umiłowany uczeń łatwo wyprzedza Piotra, nie dlatego, że jest młodszym człowiekiem, ale dlatego, że miłość jest pierwsza i przekracza władzę. Papież może również tam dotrzeć tylko dlatego, że jest uczniem. Powszechnie przyjmuje się, że umiłowanym uczniem był sam ewangelista Jan.

    Historyczna tożsamość umiłowanego ucznia celowo pozostawia otwarte pytanie, ponieważ Ewangelia pragnie tego pojęcia dla każdego chrześcijanina. Kim jest umiłowany uczeń? Jest nim każda osoba, kobieta, mężczyzna lub dziecko, która jest blisko Jezusa, tak blisko, że może  dostroić  się do bicia serca Boga. Gdy tak się dzieje uczeń ten widzi świat z tego miejsca intymności, modli się z tego miejsca intymności, staje się także kimś zaangażowanym w  szukanie zmartwychwstałego Pana i rozumie znaczenie jego pustego grobu.

    Mistyczne obrazy najlepiej oświetlają inne mistyczne obrazy. Mając to na uwadze, warto poznać obraz-tekst  pochodzący z IV wieku,  autorstwa Ewagriusza z Pontu:

„Pierś Pana

Królestwo Boga

Kto się na niej opiera

Będzie Teologiem”