Od paranoi do metanoi w myśleniu o papieżu Franciszku Drukuj
środa, 09 sierpień 2017 14:33

     Ostatnia fałszywa wiadomość na temat listu papieża Franciszka do pary homoseksualnej, w którym rzekomo miałby pobłogosławić ich wspólne wychowywanie dzieci,  wywołała kolejne lękowe reakcje. W rzeczywistości była to standardowa odpowiedź na prośbę o błogosławieństwo, którą składają tysiące pielgrzymów w Watykanie i która to została wysłana na adres jednego z owych mężczyzn. W kontekście tego wydarzenia zauważyłem, że wystarczy jakakolwiek bzdurna informacja o papieżu,  a już pojawiają się oskarżenie i podejrzliwość.  Wydaje się więc, że ważnym wyzwaniem jest dzisiaj podjęcie wysiłku dla zrozumienia Franciszka. Myślę, że punktem wyjścia w poznaniu obecnego papieża jest „Evangelii Gaudium”,    jako jego programowy tekst. Lektura tej adhoratacji może uspokoić lęki i poderzliwość tych katolików, którzy słyszą o Franciszku jedynie z sensacyjnych, wątpliwej wartości,  wiadomości internetowych.

 

    Jednym z podstawowych ruchów jakie Franciszek chce wykonać w Kościele, to ten od paranoi do metanoi. Symbolem paranoi jest bokser z wysoko postawioną gardą, który za wszelką cenę chce się obronić przez atakującym go przeciwnikiem. Taką postawę mogą również podjąć chrześcijanie względem świata, a wtedy wiele składowych otaczającej nas rzeczywistości będziemy postrzegać jedynie jako zagrożenia. Symbolem metanoi jest Jezus Chrystus rozpięty na krzyżu, z ramionami rozciągniętymi i otwartymi. On był i jest „matanoiczny”,  gdyż wydał siebie za nas.