Po drodze - blog ks. J. Sochy

    Chciałbym zapamiętać to, co dzieje się „po drodze” w moim życiu, a przez zapisywanie i dzielenie się ową pamięcią z innymi, pragnę stać się świadkiem Tego, który jest ze mną na drodze życia. Owego „po drodze” nie rozumiem jako określenia wskazującego na przygodność, czy też przypadkowość, ale raczej rozumiem je jako przestrzeń, czy też scenę dla wydarzeń.



Nie jesteśmy podobni do Realu Madryt PDF Drukuj Email
środa, 19 lipiec 2017 21:21

     Na łamach jednego z miesięczników katolickich odbywa się w tym roku ciekawa dyskusja na temat kondycji współczesnych księży. Debatę rozpoczął Irlandczyk, ks. Brendan Hoban[1]. Wspominając początki życia kapłańskiego, aktualnie ma 68 lat, przywołuje postać swojego pierwszego proboszcza,  o którym mówi, iż był jak Real Madryt, tzn. że wszyscy podziwiali i jednocześnie bali się go. Hoban pisze o zmianach, które dokonały się w Kościele i wysuwa tezę, że żyje w ostatnim pokoleniu księży w Irlandii i nazywa je  „zagubionym szczepem-rodem”. Jak podkreśla, w  jego diecezji Killala, jak i w diecezji dublińskiej, jest tylko jeden ksiądz poniżej czterdziestego roku życia, co oznacza dramatyczny spadek ilości aktywnych duszpastersko księży i szybki wzrost średniej wieku duchownych do 70 lat. Ciekawe, że tekst Hoban’a był pierwotnie wygłoszonym przemówieniem podczas dorocznego spotkania Stowarzyszenia Księży Katolickich w Irlandii i musiał wywołać spory oddźwięk skoro na łamach „The Furrow” ukazały się artykuły polemiczne.

Więcej…
 
Co nam się może przypomnieć? PDF Drukuj Email
piątek, 23 czerwiec 2017 07:30

Refleksja na temat uroczystości Serca Pana Jezusa[1]

 

     Opis Ostatniej Wieczerzy w Ewangelii św. Jana przedstawia piękny, mistyczny obraz: głowa św. Jana spoczywa na piersiach Jezusa. Co to znaczy? Po pierwsze, Jan słyszy bicie serca Jezusa i z tej perspektywy patrzy na świat. Jest to opis rzeczywistości uczniostwa chrześcijańskiego. Jezusowy uczeń słucha jak bije serce Boga i poprzez to doświadczenie patrzy na świat.

Więcej…
 
Zmiana proboszcza w.... Stanach Zjednoczonych PDF Drukuj Email
poniedziałek, 29 maj 2017 10:32

     W pewnym miasteczku biskup postanowił zmienić proboszcza i przenieść go do innej parafii. Gdy parafianie dowiedzieli się o tym zamiarze, przyszli do swojego dotychczasowego duszpasterza i powiedzieli: "nie podoba nam się ta zmiana, boimy się, że może pogorszyć naszą sytuację parafialną. Chcielibyśmy zaprotestować i powiedzieć o tym biskupowi". Na to proboszcz: "nie róbcie tego, to zwyczajna procedura, tutaj w Stanach istnieje taka praktyka, że proboszcz po około 10 latach zmienia parafię, a poza tym biskup prosił bym przekazał wam list, w którym on pisze, iż kieruje do was młodego, dynamicznego, wierzącego, nowego proboszcza, który jest świetnym kaznodzieją". Na to parafianie: "nie, na to się nie nabierzemy, gdy ksiądz do nas przychodził też dostaliśmy taki list :)".

 
Czy można kochać "za grzech"? PDF Drukuj Email
czwartek, 25 maj 2017 08:10

     Przy grobie św. Bedy Wielebnego w Durham ( północna Anglia) umieszczono cytat z jego komentarza do Apokalipsy: "Chrystus poranna gwiazda, gdy noc świata minęła, przynosi swoim świętym obietnicę światła życia i otwiera niekończący się dzień".
     Jak to się dzieje, że przed człowiekiem otwiera się perspektywa nowości, światła życia czy też niekończącego się dnia? Przez miłosierdzie. Św. Beda zapisał w innym komentarzu o tym, jak Jezus powołał celnika Mateusza: „Vidit ergo Iesus publicanum, et quia miserando atque eligendo vidit, ait illi, Sequere me” (Jezus ujrzał celnika, a ponieważ go umiłował, wybrał go, i powiedział mu: Pójdź za mną). Spojrzenie oczami miłosierdzia powołuje słabych do posługi i daje im nowy czas i światło życia. Ukochany i dlatego wybrany, albo jeszcze inaczej: "umiłosierdził" go i powołał.
    Być pokochanym i powołanym w grzechu, w słabości, to właśnie znaczy doświadczyć światła życia. To niewiarygodne, że Bóg pragnie byśmy doświadczyli tego, że Kościół to wspólnota ludzi, którzy kochają nie za to co dobre, ale "za grzech". Znam Twój grzech i dlatego Ciebie kocham. Twój grzech mnie nie odrzuca, a mój grzech nie powoduje tego, że mnie odrzucasz. Możemy tworzyć relacje, w których nie ma lęku przed odrzuceniem.
    Papież Franciszek polubił komentarz św. Bedy i dlatego umieścił go w swoim zawołaniu biskupim: "miserando atque eligendo".
    Dzisiaj, 25 maja, rocznica śmierci św. Bedy i jego wspomnienie liturgiczne.

 

 
Co jest ważne w Kościele, a co nas w nim obciąża? PDF Drukuj Email
wtorek, 02 maj 2017 08:01

    Natknąłem się niedawno na tekst mówiący o decyzji Patriarchy Wenecji, Francesco Moraglia, który w liście pasterskim „Spotkanie ze Zmartwychwstałym”, zapowiadającym wizytę wszystkich parafii archidiecezji, napisał tak:
„Jako Kościół musimy zmierzyć się z całą strukturą materialną i musimy ją umiejętnie rozdysponować. Musimy powrócić do istoty Ewangelii. Musimy stać się lżejsi. Jeżeli w przeszłości spełniały one swe funkcje, to dzisiaj bardzo często utrudniają nam one właściwą realizację naszej misji. Owszem niektóre ze struktur pomagają nam w przepowiadaniu słowa, w celebracji, w realizacji dzieł miłosierdzia i te trzeba wzmocnić. Wiele jednak z tego co posiadamy jest dla nas tylko ciężarem. Dlatego też jednym z celów wizyty pastoralnej jaką rozpocznę w parafiach będzie rozdysponowanie dóbr jakie parafie i patriarchat posiadają, aby ich użycie było zgodne z nakazami Ewangelii”.

    W minionych dniach, w gdyńskim "Mikołaju",  odbył się Kurs Nowe Życie oraz tzw. ewangelizacja na placach. Dwie wspolnoty, SNE i Droga, ukazały istotę Ewangelii. Nic w tych dziełach nie było ciężkie i niepotrzebne. Był Duch, byli ludzie, był entuzjazm i radość ze stanowienia wspólnoty Kościoła.

Ewangelizacja neo 4

Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 2 z 22