Po drodze - blog ks. J. Sochy

    Chciałbym zapamiętać to, co dzieje się „po drodze” w moim życiu, a przez zapisywanie i dzielenie się ową pamięcią z innymi, pragnę stać się świadkiem Tego, który jest ze mną na drodze życia. Owego „po drodze” nie rozumiem jako określenia wskazującego na przygodność, czy też przypadkowość, ale raczej rozumiem je jako przestrzeń, czy też scenę dla wydarzeń.



Zdumienie lekarstwem na beznadziejny smutek PDF Drukuj Email
piątek, 17 luty 2017 20:51

     ”Tak więc całe życie duchowe wyraża się w tych dwóch postawach. Zastanawiając się nad sobą doznajemy obawy i zbawiennego smutku. Rozmyślając  zaś o Bogu odnawiamy się i radość ducha jest naszą pociechą” (św. Bernard z Clairvaux). Współczesna kultura bardzo mocno skoncentrowała się na postawie „zastanawiania się nad sobą”, czego symbolem jest Zygmunt Freud, ojciec współczesnej psychologii. Innym symbolem „zastanawiania się nad sobą” jest bolesne zjawisko  depresji. Smutek, który dzisiaj zostaje odkryty, pod wpływem patrzenia na siebie,  nosi w sobie, jak nigdy dotąd,  znamiona dramatu.

      Co można zrobić, by smutek był zbawienny?  Dzisiaj potrzeba nam bardzo zdumienia. Chesterton pisał: „Świat umrze z powodu braku zdumienia”. W Psałterzu znajdujemy dwa „miejsca”,  w których człowiek zdumiewa się Bogiem. Chodzi o Bożą obecność w  kosmosie i  historii. Przykładem pierwszego zdumienia jest Psalm 8, a drugiego maryjne „Magnificat”.

 
Ortodoksja, grzech i herezja PDF Drukuj Email
poniedziałek, 16 styczeń 2017 13:16

   Ronald Rolheiser, współczesny katolicki teolog i publicysta, w minionych tygodniach, podczas prowadzenia warsztatów, skorzystał z okazji, aby pójść w pewnym mieście do katedry na niedzielną Eucharystię. Był zaskoczony usłyszaną homilią. Ksiądz komentował  tekst Ewangelii, w którym Jezus mówi: „Ja jestem krzewem winnym, wy zaś latoroślami”. Kaznodzieja wykorzystał ten tekst,  aby poinformować wiernych, że owo nauczanie Jezusa odnosi się do włączania ludzi w życie Boga poprzez chodzenie na Mszę Świętą niedzielną i stwierdził, że jeśli nie uczestniczymy w niedzielnej Eucharystii popełniamy grzech śmiertelny,  a gdy w takim stanie umrzemy, to pójdziemy do piekła. Na koniec ów ksiądz,  chcąc podkreślić wagę tych stwierdzeń,  zaznaczył, że takie jest właśnie nauczanie Kościoła katolickiego. A ci, którzy zaprzeczają temu, niepopularnemu dzisiaj nauczaniu, popełniają grzech herezji.

Więcej…
 
Święta z perspektywy peryferii PDF Drukuj Email
sobota, 07 styczeń 2017 23:44

     Święta z perspektywy peryferii
   Bardzo lubię czytać teksty i książki o. Timothy Radcliffe’a. Dobrze, że kilka z nich zostało wydanych w języku polskim. Radcliffe to świetny kaznodzieja, mówca i pisarz. Anglik, biblista, były generał zakonu dominikanów i ciekawy myśliciel . Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia natknąłem się na jego artykuł zatytułowany: „Uczyć się widzieć”. Już na samym początku odkrywa karty i stwierdza, że właśnie dowiedział się, iż choruje na nowotwór jamy ustnej. Ma 71 lat. Co zmienia w jego życiu taka diagnoza? O. Timothy pisze: „Podczas tegorocznych Świąt, tak jak nigdy wcześniej, jestem świadom tego, iż odwieczny Bóg przyszedł, by dzielić z nami śmiertelną naturę, po to byśmy mieli udział w Jego zwycięstwie nad śmiercią.”. Wieloletnie słuchanie i rozważanie Słowa o zwycięstwie Jezusa nad grzechem i śmiercią spowodowało, że o. Timothy ma odwagę stwierdzić: „Mogę patrzeć na dno otchłani i nie panikować”, ale to nie koniec. Radcliffe wie, że nie chodzi przecież tylko o to, by nie panikować. Rozważając fakt swojej śmiertelności stwierdza, za Dorothy Day: „Jak ciężką sprawą jest umrzeć. Jak wiele trzeba się napracować. Czeka mnie ciężka praca, by narodzić się dla wieczności”. Może najtrudniejszą sprawą w tej drodze, jest to, iż trzeba umrzeć swojemu przywiązaniu do bycia w centrum wydarzeń i zainteresowań. Choroba stawia człowieka na peryferiach. Co może pomóc w takiej sytuacji? Solidarność z Jezusem, który rodząc się w Betlejem nic nie znaczył i przyjął postawę dziecka, które patrzy na świat ze specyficznej perspektywy kogoś, kto dla świata pozornie nie ma znaczenia, ale liczy się w oczach Bożych

 
Stary rok, dziękczynienie i toast PDF Drukuj Email
sobota, 31 grudzień 2016 19:45


     Przypuszczam, że mijający rok 2016 był dla nas wszystkich czasem różnorakich doświadczeń. Były chwile zimne i gorzkie oraz było też wiele powodów dla bólu serca i głowy. Jednakże mieliśmy też powody do radości i chwile kiedy doświadczaliśmy błogosławieństwa i Opatrzności. Były też momenty słabości, w których jednak ocaleliśmy i uniknęliśmy wielu „zabójczych kul”.
     Jeśli wciąż żyjemy i nadal wierzymy, to był to naprawdę dobry rok, to zasługuje na uczczenie i wyrażenie wdzięczności Bogu oraz ludziom, a nawet na tradycyjny toast!

 
Papieżowi Franciszkowi na osiemdziesiąte urodziny PDF Drukuj Email
sobota, 17 grudzień 2016 13:23

Papież Franciszek obchodzi dzisiaj swoje urodziny. Czasami czytam o tym, iż są ludzie, którzy zarzucają mu, iż czegoś nie wie, o czymś nie powiedział, czegoś nie wyjaśnił. Ja natomiast odkrywam w nim kogoś, kto ma do zaoferowania światu niezwykłą "wiedzę".  Chyba dobrze oddaje to nastepująca historia: "Pewien człowiek obchodził osiemdziesiąte urodziny. Znajomi postanowili sprawić mu radość i na przyjęcie urodzinowe zaprosili słynnego aktora, który miał wydeklamować Psalm 23, ulubiony tekst jubilata. Aktor zrobił to po mistrzowsku i oklaskom nie było końca. Następnie ów psalm postanowił powiedzieć bohater spotkania i uczynił to słabym, schorowanym głosem. Po jego deklamacji nie było oklasków, nastała natomiast głęboka cisza, wtedy zaproszony aktor, poruszony tym co się stało,  powiedział: Jest zasadnicza równica miedzy mną a jubilatem. Otóż ja znam psalm,  a on zna Pasterza".

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 10 z 27