Po drodze - blog ks. J. Sochy

    Chciałbym zapamiętać to, co dzieje się „po drodze” w moim życiu, a przez zapisywanie i dzielenie się ową pamięcią z innymi, pragnę stać się świadkiem Tego, który jest ze mną na drodze życia. Owego „po drodze” nie rozumiem jako określenia wskazującego na przygodność, czy też przypadkowość, ale raczej rozumiem je jako przestrzeń, czy też scenę dla wydarzeń.



Święta z perspektywy peryferii PDF Drukuj Email
sobota, 07 styczeń 2017 23:44

     Święta z perspektywy peryferii
   Bardzo lubię czytać teksty i książki o. Timothy Radcliffe’a. Dobrze, że kilka z nich zostało wydanych w języku polskim. Radcliffe to świetny kaznodzieja, mówca i pisarz. Anglik, biblista, były generał zakonu dominikanów i ciekawy myśliciel . Tuż przed Świętami Bożego Narodzenia natknąłem się na jego artykuł zatytułowany: „Uczyć się widzieć”. Już na samym początku odkrywa karty i stwierdza, że właśnie dowiedział się, iż choruje na nowotwór jamy ustnej. Ma 71 lat. Co zmienia w jego życiu taka diagnoza? O. Timothy pisze: „Podczas tegorocznych Świąt, tak jak nigdy wcześniej, jestem świadom tego, iż odwieczny Bóg przyszedł, by dzielić z nami śmiertelną naturę, po to byśmy mieli udział w Jego zwycięstwie nad śmiercią.”. Wieloletnie słuchanie i rozważanie Słowa o zwycięstwie Jezusa nad grzechem i śmiercią spowodowało, że o. Timothy ma odwagę stwierdzić: „Mogę patrzeć na dno otchłani i nie panikować”, ale to nie koniec. Radcliffe wie, że nie chodzi przecież tylko o to, by nie panikować. Rozważając fakt swojej śmiertelności stwierdza, za Dorothy Day: „Jak ciężką sprawą jest umrzeć. Jak wiele trzeba się napracować. Czeka mnie ciężka praca, by narodzić się dla wieczności”. Może najtrudniejszą sprawą w tej drodze, jest to, iż trzeba umrzeć swojemu przywiązaniu do bycia w centrum wydarzeń i zainteresowań. Choroba stawia człowieka na peryferiach. Co może pomóc w takiej sytuacji? Solidarność z Jezusem, który rodząc się w Betlejem nic nie znaczył i przyjął postawę dziecka, które patrzy na świat ze specyficznej perspektywy kogoś, kto dla świata pozornie nie ma znaczenia, ale liczy się w oczach Bożych

 
Stary rok, dziękczynienie i toast PDF Drukuj Email
sobota, 31 grudzień 2016 19:45


     Przypuszczam, że mijający rok 2016 był dla nas wszystkich czasem różnorakich doświadczeń. Były chwile zimne i gorzkie oraz było też wiele powodów dla bólu serca i głowy. Jednakże mieliśmy też powody do radości i chwile kiedy doświadczaliśmy błogosławieństwa i Opatrzności. Były też momenty słabości, w których jednak ocaleliśmy i uniknęliśmy wielu „zabójczych kul”.
     Jeśli wciąż żyjemy i nadal wierzymy, to był to naprawdę dobry rok, to zasługuje na uczczenie i wyrażenie wdzięczności Bogu oraz ludziom, a nawet na tradycyjny toast!

 
Papieżowi Franciszkowi na osiemdziesiąte urodziny PDF Drukuj Email
sobota, 17 grudzień 2016 13:23

Papież Franciszek obchodzi dzisiaj swoje urodziny. Czasami czytam o tym, iż są ludzie, którzy zarzucają mu, iż czegoś nie wie, o czymś nie powiedział, czegoś nie wyjaśnił. Ja natomiast odkrywam w nim kogoś, kto ma do zaoferowania światu niezwykłą "wiedzę".  Chyba dobrze oddaje to nastepująca historia: "Pewien człowiek obchodził osiemdziesiąte urodziny. Znajomi postanowili sprawić mu radość i na przyjęcie urodzinowe zaprosili słynnego aktora, który miał wydeklamować Psalm 23, ulubiony tekst jubilata. Aktor zrobił to po mistrzowsku i oklaskom nie było końca. Następnie ów psalm postanowił powiedzieć bohater spotkania i uczynił to słabym, schorowanym głosem. Po jego deklamacji nie było oklasków, nastała natomiast głęboka cisza, wtedy zaproszony aktor, poruszony tym co się stało,  powiedział: Jest zasadnicza równica miedzy mną a jubilatem. Otóż ja znam psalm,  a on zna Pasterza".

 
Pojednanie żródłowe i Nobel PDF Drukuj Email
wtorek, 22 listopad 2016 08:02

Za co Jan Paweł II powinien był kiedyś dostać nagrodę Nobla? Biskup G. Ryś, podczas spotkania formacyjnego u krakowskich salwatorianów, powiedział, iż zdaniem które pretendowało papieża z Polski do tej nagrody była myśl wyrażona w "Reconcilatio et paenitentia": „pojednanie nie może być mniej głębokie niż sam rozłam”  (nr 3). Papież użył też stwierdzenia "pojednianie źródłowe" i odniósł je do Jezusa Chrystusa.  To znaczy, że Jezus Chrystus  jedna ludzi ze sobą tak, że sięga do samego korzenia zła, sięga do samego dna tych przyczyn, które ludzi dzielą między sobą i które sprawiają, że ludzie są dla siebie wrogami (ReP, nr 4)

 
O trwonieniu życia PDF Drukuj Email
piątek, 04 listopad 2016 09:27

W Liturgii odczytujemy dzisiaj fragment z Ewangelii Św. Łukasza, który jest "bulwersującym" tekstem (Łk 16, 1-8). Jest to przypowieść o tzw. nieuczciwym zarządcy, który trwoni majątek swego pana. O co chodzi w tym tekście? Jest to oczywiście wpierw Słowo o Jezusie Chrystusie, to On trwoni miłosierdzie przekraczając sprawiedliwość. Po drugie, to tekst o człowieku, o mnie i o Tobie  i o tym, że życie się trwoni. Można trwonić życie w różny sposób.  Niedawno papież Franciszek, podczas wizyty w Szwecji, wypowiedział parafrazę błogosławieństw i podpowiedział jak dobrze i ewangelicznie trwonić swoje życie i stać się przez to szczęśliwym:

„Błogosławieni, którzy z wiarą znoszą cierpienia, jakie zadają im inni – i z serca przebaczają.
Błogosławieni, którzy patrzą w oczy odrzuconym i zepchniętym na margines, okazując im bliskość.
Błogosławieni, którzy rozpoznają Boga w każdym człowieku i walczą o to, aby również inni to odkryli.
Błogosławieni, którzy troszczą się o wspólny dom i chronią go.
Błogosławieni, którzy rezygnują ze swojego dobrobytu dla dobra innych.
Błogosławieni, którzy modlą się i pracują na rzecz pełnej jedności chrześcijan.
Wszyscy oni są nosicielami miłosierdzia i czułości Boga – i na pewno otrzymają od Niego zasłużoną nagrodę”.

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 8 z 25