Po drodze - blog ks. J. Sochy

    Chciałbym zapamiętać to, co dzieje się „po drodze” w moim życiu, a przez zapisywanie i dzielenie się ową pamięcią z innymi, pragnę stać się świadkiem Tego, który jest ze mną na drodze życia. Owego „po drodze” nie rozumiem jako określenia wskazującego na przygodność, czy też przypadkowość, ale raczej rozumiem je jako przestrzeń, czy też scenę dla wydarzeń.



ŚDM - cz. 6 PDF Drukuj Email
sobota, 30 lipiec 2016 12:53

      Po raz pierwszy w życiu miałem okazję słuchać papieża Franciszka "na żywo" i koncelebrować z nim Eucharystię. Pojechałem wraz z kilkunastoma osobami do Częstochowy i nastawiłem się na słuchanie Piotra naszych czasów. Homilia papieska była prosta, związana z trzema czytaniami biblijnymi, ale niesamowicie konkretna. Papież jest głęboko przeniknięty przekonaniem, że wszystko: w życiu, w teologii, w duszpasterstwie, w polityce...wynika z tego kim dla mnie jest Bóg, jak Go rozumiem i przeżywam? Poruszająca była przewodnia myśl homilii: "Bóg zatem nas zbawia, stając się małym, bliskim i konkretnym". Właśnie taki jest papież Franciszek: mały, czyli mówiący językiem pokornej miłości, która wyzwala. Bliski, czyli słuchający, angażujący się i dzielący radości i trudy ludzi, aby Ewangelia była postrzegana bardziej konsekwentnie i przynosiła większe owoce: przez pozytywne promieniowanie, poprzez przejrzystość życia. Konkretny, czyli komunikuje się z ludźmi, spędzając z nimi czas i to w konkretnych sytuacjach.
Co było słabe w Częstochowie? Posługa muzyczna: smutna, pompatyczna i jakaś z innego świata, aniżeli to, co dzieje się w Krakowie.
       Poniżej zamieszczam zdjęcie, które zrobił ks. Michal Moskiewski. Byliśmy bardzo blisko papieża, a właściwie to on był blisko nas i już zrealizował część swojej homilii

Francesco 1

 
ŚDM w cieniu śmierci francuskiego księdza, cz. 5. PDF Drukuj Email
środa, 27 lipiec 2016 18:48

    Śmierć męczeńska ks. Jacques'a Hamel wywołała różne reakcje, również pośród katolików. Co więcej,  widzę, jak różnie reagują moi koledzy księża. Wydaje się, że to  jak reaguję na fakty,  pokazuje kim jestem, jakie jest moje serce. Jestem pod wrażeniem następującego wpisu: "Kiedy w 2005 roku zginął bliski mi i nie tylko mi, bo tak wielu ludziom człowiek, brat Roger z Taize, to w tym momencie zrozumiałam jak bardzo byłam wdzięczna, że dzięki naprawdę długiemu czasowi przebywania przy nim i innych, w ogóle nie przyszła mi do głowy chęć odwetu na tej biednej kobiecie, która zabiła go nożem...ani przez sekundę, to jest niesamowita wolność, jestem dłużniczką...Pamiętam słowa nowego przeora, który podczas pogrzebu mówił z taką miłością o morderczyni...z taką miłością wymówił jej imię...to nie było takie tam tylko, rozumiałam, bo czułam to samo...da się...nie jest poza zasięgiem, trzeba tylko szukać, iść za głosem serca".

 
ŚDM w Chyloni – cz. 4, poniedziałek, 25 lipca PDF Drukuj Email
poniedziałek, 25 lipiec 2016 15:37

1.  „Kto jest na pierwszym miejscu?”,   takie pytanie zadał ks. Emmanuel, wikariusz generalny diecezji Cambrai,  w refleksji nad fragmentem Ewangelii Mateusza 20, 20-28. Dając odpowiedź  przyprowadził do ambony grupę Wyjątkowych i wskazał ich jako pierwszych.  Dlaczego oni są pierwsi? Bo kochają, bo nie mają sądów w swoich sercach, bo gdy się pokłócą, to bardzo szybko się godzą, bo są radością….

Wyjątkowi

2. Dzisiaj nasi goście wyjeżdżają do Krakowa, a późnym wieczorem wyjeżdża, w tym samym kierunku,  młodzież z Gdyni. Są łzy radości w naszym pożegnaniu. Wielbię Boga za to,  co uczynił w nas i w naszych gościach przez zaledwie 5 dni. Oto świadectwo nadesłane dzisiaj z Francji: Dostajemy dużo wiadomości zewsząd i świadectw o Waszym wyjątkowym przyjęciu pielgrzymów i przyjacielskiej otwartości... Dajecie naprawdę tyle szczęścia, radości, nadziei tym młodym... Tysiąckrotne dzięki! Niech te Światowe Dni Młodzieży napełnią Was radością i doświadczeniem braterstwa i niech Pan Wam błogosławi! Monique,  mama Emmanuela (z grupy Wyjątkowych), który jest (był :) ) w Gdyni

3. Jestem pod wielkim wrażeniem katolików z Francji.  Już wcześniej przekonałem się jak wiele dobra dzieje się w tym Kościele, gdy poznałem Wspólnotę Chemin Neuf i siostry betlejemitki, ale ostatnie dni,  pokazały głębię wiary księży diecezjalnych i młodzieży z rejonu Cambrai. Mądre kazania abp Garnier i ks. Emmanuela, głębokie spojrzenie na sprawy kościelne, relacje, radość i dojrzałość tych, którzy do nas przyjechali na  pewno pokazują, że mamy,  jako Kościół w Polsce,  czego uczyć się od chrześcijan z Francji, a niesprawiedliwością i pychą jest wypominanie Francji, że wyparła się wiary.

4. Francuzi „zarazili” nas piękną piosenką, która oddaje to, co możemy m.in. zrobić po tak cudnym czasie,  przeżytym z naszymi gośćmi  w Chyloni. To,  co możemy, to wielbić Boga. W wolnym tłumaczeniu refren tej piosenki brzmi: Jak nie wielbić Ciebie Panie Jezu? No jak? No jak? Znalazłem w internecie świetne wykonanie tego utworu podczas wielkiego spotkania młodych Francuzów na jednym z festiwali wiary:

 

http://www.dailymotion.com/video/xon5iw_ecclesia-campus-glorious-comment-ne-pas-te- louer_webcam

 

 

 

 
ŚDM w Chyloni – cz. 3, niedziela, 24 lipca PDF Drukuj Email
poniedziałek, 25 lipiec 2016 05:46

1. „Nikt, kto chce do nas dołączyć nie przychodzi ze zbyt daleka i nikt nie przychodzi zbyt późno”, to zdanie arcybiskupa F. Garnier utkwiło mi w pamięci z niedzielnej jego homilii. Ks. Emmanuel, jego bliski współpracownik powiedział mi, że to zdanie streszcza też rozumienie nauczania papieża Franciszka i styl posługi duszpasterskiej biskupa w diecezji Cambrai.
2. Pośród naszych gości-pielgrzymów była kilkunastoosobowa, francuska grupa osób z zespołem Downa wraz z opiekunami – „wyjątkowi”. Nocowali w naszym domu parafialnym, gdyż chcieli być razem. Coś niezwykłego wnieśli ci ludzie w przeżywanie Liturgii Mszy św. Ich spontaniczność i wolność w okazywaniu wdzięczności skracała dystans. Jeden z chłopaków miał w zwyczaju podchodzenie do arcybiskupa, by go uściskać na znak pokoju i potarmosić mu czuprynę. Ów moment Mszy św., gdy kilku z grupy „wyjątkowych” weszło do prezbiterium i przekazywało znak pokoju ukazał, że rzeczywiście to zgromadzenie jest pełne miłości. Ona „przepływa”.
3. Niedzielny, wieczorny koncert, a w zasadzie festiwal, zgromadził około 2 tysięcy ludzi, może nawet więcej, wszak nie o liczby tutaj chodzi. Pielgrzymi, gospodarze, parafianie radowali się do późnego wieczoru. Były tańce, śpiewy w różnych językach i modlitwa. W całym pięknie objawiła się siła i kreatywność naszych wolontariuszy i wspólnot. Było dużo doświadczenia jedności. Do późna w nocy brzmiała mi w uszach pieśń, którą śpiewaliśmy w wielu językach: „Nic nie może odłączyć nas od miłości Twej”.
4. Najważniejsze rzeczy działy się w domach gospodarzy, w spotkaniach z pielgrzymami, w relacjach, rozmowach i w dzieleniu się życiem. W naszym Punkcie Światowych Dni Młodzieży w Gdyni-Chyloni było ponad 100 takich domów.

 
ŚDM w Chyloni - cz. 2, piątek, 22 lipca PDF Drukuj Email
piątek, 22 lipiec 2016 14:25

1. Dzisiaj podczas Eucharystii dla parafian i pielgrzymów ks. Zbigniew Wądrzyk łamał Słowo o spotkaniu Marii Magdaleny z Jezusem Zmartwychwstałym. Bóg zawsze mówi "tak" dla naszego życia. On nieustannym powtarzaniem: kocham Cie dlatego, że kocham, chce przełamać nasza niewiarę.
Druga część homilii to świadectwo S. Karin (Hiszpanka), misjonarki, która porzuciła studia na medycynie dlatego, że odkryła bezwarunkową miłość Jezusa. Dzisiaj tę Miłość głosi.

2. Od 10:00 odbywały się warsztaty. Młodzi mieli, tak jak w czwartek, wiele możliwości do wyboru. Abp. Garnier był uczestnikiem dwóch warsztatów w DOPS-ie i w Domu Caritas św. O. Pio.

3. "Co ks. biskup myśli o papieżu Franciszku?" Zapytałem dzisiaj arcybiskupa Garnier z Cambrai. Usłyszałem ciekawą odpowiedź: "Jan Paweł II był papieżem nadziei, Benedykt XVI - papieżem wiary, a Franciszek jest papieżem miłości. We Francji nawet niewierzący są zachwyceni Franciszkiem, gdyż wyczuwają, że on jest pasterzem, który chce być blisko ludzi". Rozmawialiśmy też o adhortacji "Evangelii Gaudium", która wzywa nas by ciągle "wychodzić" i o Kościele, który uczy się pokory, gdy traci wpływy polityczne i wtedy jest "zmuszony", by posługiwać się "słabymi" środkami (Słowo, sakramenty, wspólnota)
Obiadowi z gośćmi,  z Francji towarzyszył piękny bukiet kwiatów ustawiony na stole. Brawa ! dla naszej pomysłowej gospodyni

011 640x480

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 7 z 22