Po drodze - blog ks. J. Sochy

    Chciałbym zapamiętać to, co dzieje się „po drodze” w moim życiu, a przez zapisywanie i dzielenie się ową pamięcią z innymi, pragnę stać się świadkiem Tego, który jest ze mną na drodze życia. Owego „po drodze” nie rozumiem jako określenia wskazującego na przygodność, czy też przypadkowość, ale raczej rozumiem je jako przestrzeń, czy też scenę dla wydarzeń.



Zmagając się z samobójstwem PDF Drukuj Email
czwartek, 20 kwiecień 2017 12:32
     W ostatnich dniach dwukrotnie spotkałem rodziny, które przez śmierć samobójczą,  straciły kochaną osobę,  a także słyszałem o niebezpiecznej próbie samobójczej. Niestety liczba samobójstw nie jest mała. W Polsce, w roku 2016,  odebrało sobie życie 5 405 osób (w tym samym czasie w wypadkach drogowych zginęło ponad 3 tys. osób ). Choć zjawisko jest szerokie, to jednak niewiele z niego rozumiemy,  a rodziny które przeżywają dramat tego rodzaju śmierci,  pozostają z niszczącym żalem i oskarżeniem. Dlaczego śmierć przez samobójstwo dotyka nas w tak wyjątkowy sposób[1]?
Więcej…
 
Zmartwychwstanie i iluzja PDF Drukuj Email
niedziela, 16 kwiecień 2017 20:28

    Po rodzinnych odwiedzinach i chwili odespania, myślę o wszystkich moich ostatnich spotkaniach z ludźmi, którzy są ogarnięci śmiercią smutku, choroby i frustracji. Myślę też o wszystkich momentach w moim życiu, gdy ciemność śmierci okrywała mój umysł i uczucia. Co wtedy? Chyba właśnie w takim momencie potrzeba najbardziej bliskości świadków wiary, którzy pokażą inny obraz rzeczywiści. G.K. Chesterton powiedział kiedyś: “Patrz tak długo i w taki sposób na sprawy dla ciebie zwyczajne, aż staną się niezwyczajne. Przyzwyczajenie jest największą z iluzji". Myślę, że Chesterton wyraził w tym zdaniu coś niezwykle ważnego na temat zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, gdyż to ono mówi, że przychodzi taki moment, iż nagle pojawia się w nas przyjemność widzenia inaczej: spraw, rzeczy, ludzi, rodziny, wspólnoty...

To zdjęcie nie przedstawia nocy sylwestrowej, to Gdynia w Wielką Noc roku 2017 . To nie iluzja

Fajerwerki 2017

 
Pozbyć się lęku. Refleksja na Paschę PDF Drukuj Email
sobota, 15 kwiecień 2017 16:17

     Myślę, że w miarę upływu lat, z roku na rok, świętowanie Wielkiego Tygodnia i Wielkiej Nocy powoduje, że jest we mnie coraz mniej lęku, szczególnie względem Boga, przyszłości, starzenia się, śmierci i tego, co się stanie po śmierci. Wielki Tydzień i Wielkanoc uczą mnie, że jestem w Jego rękach, a "po drugiej stronie" będzie jeszcze bezpieczniej niż tutaj.

 
Wielki Piątek – początek rewolucji PDF Drukuj Email
piątek, 14 kwiecień 2017 15:08

      Pewien katolicki arcybiskup opowiedział kiedyś następującą historię: Trzech niedojrzałych chłopców postanowiło zrobić dowcip księdzu, który słuchał spowiedzi. Wchodząc jeden po drugim do konfesjonału wypowiadali zmyślone grzechy wszelkiego rodzaju po to,  by zobaczyć jak zareaguje ów ksiądz. Dwóch z nich zrobiło to i z pośpiechem wyszło z kościoła, ale trzeciego spowiednik zatrzymał i traktując go bardzo poważnie, zadał mu za pokutę, by podszedł do krzyża wiszącego na końcu kościoła i patrząc na figurę ukrzyżowanego Jezusa,  powiedział: „Ty zrobiłeś to dla mnie, a ja się tym nie przejąłem”. Młody chłopak zrobił to dwa razy, ale trzeci raz nie mógł tych słów wypowiedzieć i zamiast tego rozpłakał się. Wyszedł z kościoła już jako inny człowiek.  Znam tę historię – powiedział ów arcybiskup – gdyż tym młodym chłopakiem byłem ja.  

     Dlaczego śmierć Jezusa Chrystusa, która wydarzyła się prawie 2000 lat temu w Jerozolimie,  w prowincjonalnym miejscu ówczesnego świata, ma nadal wpływ na ludzi i świat? Tom N. Wright wydał niedawno ciekawą książkę, którą zatytułował: The Day The Revolution Began. Rethinking the meaning of Jesus’ Crucifixion (Dzień w którym rozpoczęła się rewolucja. Przemyśleć na nowo znaczenie Jezusowego ukrzyżowania). Główna myśl tej książki osadza się na stwierdzeniu, iż śmierć Jezusa jest początkiem nowego stworzenia, którego pierwociną jest Jezus ukrzyżowany i zmartwychwstały i która to nowość może objąć każdego człowieka ze względu na to, iż jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Wspomniany arcybiskup doświadczył mocy śmierci Jezusa i został odnowiony Duchem Jezusa zmartwychwstałego i był to początek „nowego nieba i nowej ziemi” w jego życiu.

 
Piłkarskie rekolekcje PDF Drukuj Email
wtorek, 14 marzec 2017 13:58

       Św. Dominik powiedział kiedyś, że Ewangelię należy głosić wszędzie, wszystkim i na wszelkie sposoby. Nieznajomy mi komentator sportowy, raczej nieświadomie, podczas niedawnego meczu Barcelona-PSG, po szóstej bramce dla Barcy, wygłosił minirekolekcje: "Proszę Państwa od tej chwili nie ma rzeczy niemożliwych". Pomyślałem sobie, że mimo wątpliwości co do pracy sędziego, podczas wspomnianego meczu, samo przesłanie wypowiedziane przez dziennikarza było bardzo podnoszące na duchu i na wskroś ewangeliczne.
     Hebrajskie "dabar" oznacza nie tylko słowo, ale i wydarzenie. Rekolekcje ze Słowem, które niesie przesłanie nadziei, mogą się więc wydarzyć wszędzie, nawet podczas oglądania retransmisji z meczu piłkarskiego.

      Kiedy odwiedzałem w szpitalu ks. Seamusa rozmawialiśmy o różnych sprawach. Modliliśmy się razem, przyniosłem mu Komunię Świętą, wspominaliśmy naszą historię przyjaźni, jednakże rozmawialiśmy również o ....piłce nożnej. Boża Opatrzność dała mi bowiem, w tamtych dniach, możliwość obejrzenia meczu drużyny, której wspólnie kibicowaliśmy. I tak, piłka nożna stała się częścią szpitalnych rekolekcji, które przeżyłem przy umierającym kapłanie. Bardzo często sprawy ważne, mają swoje mniej ważne, choć niezbędne, tło. Tym razem tłem dla życia, umierania, śmierci i Życia był mecz Newcastle United -QPR.

 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>

Strona 3 z 22