Gdynia, 2012.04.04

        W jednym z Midraszy znajduje się opowiadanie o gołębicy, która została zaatakowana przez drapieżnego ptaka. Chciała schronić się w szczelinie skalnej, z której wyłonił się kąsający wąż. Gołębica znalazła się w potrzasku, w sytuacji wydawałoby się bez wyjścia. Opisana scena została wykorzystana do zilustrowania dramatycznego położenia, w którym znaleźli się Izraelici uciekający z Egiptu. Oni również byli w potrzasku, kiedy za sobą mieli goniących ich Egipcjan, a przed sobą morze i właśnie wtedy doświadczyli mocy Boga, który ratuje i wyprowadza na wolność mimo sytuacji, która wydawałaby się bez wyjścia. Uratowanie z potrzasku, to tło świętowania Triduum. Jezus umiera i zmartwychwstaje, by podać rękę człowiekowi, który znalazł się w potrzasku śmierci. Ta śmierć dotyka naszych nadziei, marzeń, zdrowia i wielu innych dziedzin życia. Ciągle jesteśmy w potrzasku - to stan człowieka po wydarzeniu grzechu pierworodnego.

        Triduum Paschalne to przejście Boga przez potrzask ludzki. Dzieje się to w Liturgii, która pozwala nam wejść w rzekę, którą stanowi dzieło Jezusa Chrystusa. Ono jest tak wielkie, że trwa do dzisiaj właśnie poprzez Liturgię. Św. Leon Wielki miał zwyczaj w swoich homiliach potarzać słowo „dzisiaj” i np. w Wielki Piątek zwykł mówić „dziś Pan oddał za nas życie”, a w Wielkanoc: „dzisiaj Pan zmartwychwstał”. Owo „dzisiaj” wybrzmiewa przejmująco podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek, gdy celebrans wypowiada słowa Pierwszej Modlitwy Eucharystycznej mówiąc: „On to w dzień przed swoją Meką, to jest dzisiaj”. W tajemniczy sposób dzieją się więc wydarzenia Boże i człowiek, jeśli powie: „wierzę” , może doświadczyć ich mocy. Liturgia jest więc wydarzeniem, które ma moc dać nam wolność mimo bycia w potrzasku.