Aneta Batko, redaktor Głosu Mikołaja, rozpoczęła publikację cyklu artykułów :"Sięgamy do źródeł". Oto pierwszy odcinek z niedzieli, 15 lipca 2018 r.

DECHOMAI

Werset, który zwrócił moją uwagę w dzisiejszej Ewangelii to Mk 6,11:

„Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich”.

      Te mocne słowa Jezusa zawierają pewien grecki czasownik δέχομαι (dokładnie pojawia się tu w formie koniunktiwu δεξωνται), który został oddany przez biblijnego tłumacza poprzez słowo „przyjmować”. W jakim sensie można odczytywać ten czasownik? Czy chodzi tu tylko o udzielenie bądź odmówienie komuś gościny? Myślę, że może chodzić o coś więcej, bo "dechomai" nosi w sobie wyraźnie głębsze znaczenia, takie jak: uznawać, akceptować a nawet cierpliwie znosić.
     Uczniów Jezusa albo się akceptuje albo nie, albo się uznaje to, co głoszą, albo odrzuca. Jezus stawia sprawę kategorycznie. Ewentualny brak akceptacji jednak nie ma być dla apostołów powodem do zniechęcenia i zaniechania swej misji. Ma stać się okazją do dawania świadectwa, nawet jeśli świadectwo to może dziś zaskakiwać a niektórych wręcz rozczarowywać wyrażając się zwykłym strząśnięciem pyłu z nóg i odejściem

    Następne odcinki wkrótce. Szukaj ich tutaj : https://www.facebook.com/G%C5%82os-Miko%C5%82aja-1809160302713453/?hc_ref=ARRnSrSiQbMj1EitZpLKvgEwC8iHYBIvagxKYHM9t9-f36ilTLBlSZc5uQs0fcB-Sac